Czego szuka Donald Tusk w przyjaźni polsko - wschodniej i polsko - zachodniej...Tak sama sobie zadałam znienacka pytanie i odpowiedź pojawiła się sama z siebie...Mózgu Piłsudskiego...Ot, babska logika...I tak sobie wymyśliłam, że dopóki go nie znajdzie - Polska nie będzie potęgą z czasów marszałka a i nasz premier - wódz, choć nie marszałek, takowych zaszczytów nie dostąpi...No chyba, że po śmierci...I to, jak sobie zasłuży...
Nie rozumiem, dlaczego historyk Donald Tusk histerycznie reaguje na prezydenta Lecha Kaczyńskiego a fascynuje się marszałkiem Józefem Piłsudskim, który jak i ś.p. Lech kontrowersje budził, zajmując miejsce na Wawelu. Jaka to nienawiść nakazuje premierowi sprzeciwiać się historii...
Wszak ludzie wielcy i kontrowersyjni byli w Polsce - są - i będą...Poza Donaldem Tuskiem, który kontrowersyjny nie jest, bo jest...fajny, a fajni nie budzą kontrowersji, bo są fajni, a skoro są fajni, to nie budzą kontrowersji, bo...
Od wieków mózg człowieka fascynuje...a Józefa Pisłudskiego szczególnie, może dlatego, że nikt nie wie, gdzie on jest. Ślad się urywa w Wilnie, gdzie wielki i nieodgadniony narząd wielkiego człowieka badany był przez polskiego psychiatrę, neurologa i neuroanatoma prof. Maksymiliana Rose. Nie zdążył on jednak tych badań dokończyć, bo zmarło się uczonemu.
No to tak se dalej myślę, że szkoda byłoby, żeby historia się powtórzyła i mózg naszego wielkiego kanclerza III RP, znaczy premiera miało być, miałby zaginąć po śmierci...Bo nikt chyba nie ma watpliwości, że jakiś specjalista psychiatrii i neurologii także z zaszczytem zechce ten przypadek wiekopomny przebadać...wgłębić znaczy...diagnozę postawić...albo jakoś tak...
Mózg Piłsudskiego zaginął, a jak zaginął, to pojawiły się przeróżne teorie. Całkiem jak z tą katastrofą smoleńską od Lecha Kaczyńskiego...albo Jarosława...albo obu...albo nie...zależy, kto mówi...
Jedna teoria mówiła, że mózg marszałka wykradli Niemcy a druga - że Rosjanie...
W smoleńskiej sprawie dwie podobne teorie są - że spowodowali ją Polacy, albo - Rosjanie...
O, doszła ja, że w tym przypadku jeszcze inne teorie są - że wspólnie, albo, że tej tragedii nie było, bo takie wypadki zdarzają się...Nie w Polsce, ale na świecie...A my do świata tulimy się, choć on w czułościach oszczędny...jak w wizach amerykańskich dla Polaków...
No i zwyczajowo ja znów z toru wypadła, ale tak mam jak myślę o Donaldzie Tusku, premierze naj, naj, naj...
Inne teorie w sprawie zaginięcia mózgu Piłsudskiego się nie liczą...Za mało dla Polaków kontrowersyjne są...
I tak drogą dedukcji ja doszła do wniosku, że to może te poszukiwania w Rosji i w Niemczech, które tajnie prowadzi Donald premier w sprawie mózgu Piłudskiego marszałka - idą w tym kierunku, żeby go znaleźć i nareszcie sprawę smoleńską załatwić - mądrością mózgu Józefa Pisłudkiego...
...bo widać, że Donalda Tuska się nie da...
poczekamy aż mózg się znajdzie... to i Smoleńsk się może wyjaśni...
czekam...
fot.google.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (6)