Jak to zazdroszczą, że taki marsz jest możliwy - a przecież sukces to domena Donalda Tuska i jego ugrupowania z otoczką też...A tu proszę, zebrał się w sobie taki "nikt i nic" Jarosław Kaczyński, z tym "nieudacznikiem" od Solidarności Piotrem Dudą, a na dokładkę z tym wrogiem światłych a przyjacielem moherowej ciemnoty - Tadeuszem Rydzykiem pseudonim Ojciec Dyrektor...
No i jadą po organizatorach i uczestnikach, jak po łysej kobyle - te wszystki dziennikarze i autorytety i eksperty III RP, jakby sami za protesty nie mogli się wziąć, taki potencjał PR mając jak te mohery nie...
A mnie się podoba takie pospolite ruszenie, nawet z tak okrojonym społeczeństwem.
I chciałabym zobaczeć przeciwwagę pisowsko-moherowej propagandy w wykonaniu Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska.
Tylko tak sobie myślę, kto by wyszedł z nim na ulicę - sitwa, partnerstwo polityczno-prywatne, rychu, miro czy zbycho...marcin p. z arabskim albo i nie...
no bo nie Tusk sam....;)
głupio by było - no nie :)


Komentarze
Pokaż komentarze (14)