Profesor Ireneusz Krzemiński czuje się zażenowany wystąpieniem kolegi po fachu prof. Piotra Glińskiego, który swym działaniem chce osłabić rząd premiera Tuska i jego pozycję. Co uważa za niedopuszczalne, bo szkodzi rządowi i Polsce. Swoje stanowisko wypowiedział dziś TV Polsat News.
Krzemiński insynuuje sprytnie, że Glińskiego buduje się na sprawie katastrofy smoleńskiej, choć profesor - jeśli dobrze pamiętam - słowem o katastrofie nie wspomniał ani o jej politycznych aspekatch.
Zapowiada, że się wypisze ze związku zawodowego "Solidarność" po wysłuchaniu wypowiedzi Piotra Dudy.
Warto przypomnieć, że prof. Ireneusz Krzemiński wystąpił w programie Moniki Olejnik, w maju 2012 roku, dla przeciwwagi słów Bronisława Wildsteina w dyskusji po debacie sejmowej na temat ustawy emerytalnej. Krzemiński uznał wówczas, że"opozycja wykorzystała ustawę do bezwzględnego i cynicznego ataku".
Co o profesorze Krzemińskim sądzi Bronisław Wildstein:
Profesor Ireneusz Krzemiński to przypadek interesujący. Z jednej strony wynajął się na służbę PO, z drugiej próbuje niekiedy zachować naukową bezstronność i trzymać się obowiązujących w tej dziedzinie standardów.
http://blog.rp.pl/wildstein/tag/ireneusz-krzeminski/
P.S.
Słowem - aparat skłócania środowiska ruszył...I ośmieszania prof. Glińskiego także...
czego boi się aparat władzy? Bo jeśli niczego, to po co ta propaganda jest...


Komentarze
Pokaż komentarze (12)