"Kto dziś mówi kochajcie się, wie, że niewiele czasu zostało na miłość..." Powinniśmy jako naród pamiętać o tym, kiedy po wzięciu władzy w cugle - obiecywał Pan politykę miłości. Fakt. O wierności nic Pan nie wspomniał. Podobnie, jak o tym, że o miłości własnej Pan mówi...
"Ile razy musisz powtórzyć, kim jesteś, zanim staniesz sie takim naprawdę..."
No to mam dziś noc z głowy. Zalazł mi Pan za skórę w ostatnich dniach tak, że klawiatura pstryka równie szybko, jak me myśli ku Panu szybują "mgłą smoleńską"...
Zapytałam Pana chwilę temu, czy Pan kocha. To ważne. Jeśli się kocha, szczęśliwie kocha - to nie można być złym człowiekiem. Człowiek emanuje miłością. Ta dodaje skrzydeł. Oczy błyszczą. A Pana oczy są mętne. Są smutne. Często opuszczone. Jak Pana głowa. Trudno nosić ją podniesioną - prawda...
Wziął Pan cugle władzy w ręce...Znaczy - opanował Pan Naród. Zniewolił, podporządkował, ujarzmił, uciszył, ukrócił...Wszystko to prawda. Nie w przenośni. Potraktował to Pan dosłownie. Jak tę polityke miłości do siebie.
Po latach okazało się, że Pana jedynym sukcesem jest ten wieszczony przez Jarosława Kaczyńskiego - odsunął Pan Prawo i Sprawiedliwość od władzy...Tyle w temacie sukces...w znaczeniu Polski rzecz jasna....w znaczeniu Pana - to tylko Pan wie...Ja się nie podejmuję...
Dziennikarze tak bradzo się cieszyli. Jest spokój, atmosfera w kraju się poprawiła - mówili...Wielu widziało Pana sukcesy tylko wtedy, kiedy porównywał Pan swoje rządy z rządami Jarosława Kaczyńskiego. I milczeli. Żeby zachować ten spokój i tę atmosferę...Za to im płacili...
Jarosław Kaczyński odpuścił sobie Pana zaprzysiężenie. A co miał świętować...Znał Pana i wiedział...
Znalazłam wypowiedź z roku 2008 Łukasza Lipińskiego z jedynej słusznej prawdy michnikowskiej. Cieszy się ów Pana włodarzeniem, jak cygan bateryjką...
- Człowiek się przyzwyczaja do dobrego. My już nie pamiętamy jak to było rok temu. Bezustanne rozpady koalicji, zawiązywanie koalicji z powrotem. Oskarżenia wobec ministrów. Oskarżenia wobec opozycji. Nagonki na lekarzy, na inne środowiska. To się zmieniło, już tego trochę nie pamiętamy, ale różnica między Polską teraz a rok temu jest naprawdę znacząca.
I powiem Panu, że wypowiedź inna tego redaktora mnie zaskoczyła. Otóż, ocenił on na Pana minus, że odmówił Pan Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu samolotu do Brukseli. Był rok 2008.
Nienawidził Pan Lecha Kaczyńskiego do tego stopnia, że potem odmówił Pan mu wspólnej wizyty, która ocaliłaby tyle istnień ludzkich - jak ocaliła Pana...Czy może to Pan sam się ocalił...z miłości własnej...
Przypomniałam sobie pewną historię sprzed lat, w zderzeniu z ewentualnym Pana poczuciem winy. Otóż, pewnien młody mężczyzna podjąl pracę w górnictwie. Nasłuchał się o tych kokosach przed laty i postanowił dobrze zarobić na rodzinę. Pewnego dnia zamienił się z kolegą na zmiany. I kiedy ten kolega zjechał na dół, zamiast naszego młodego mężczyzny - nigdy już nie wrócił...Nasz młody mężczyzna odszedł z górniactwa. Jeszcze długo śniło mu się, że to on zjechał na dół...Bo to poczucie winy nie dawało mu spać...Bał się żyć...
Tak bez osobistych wycieczek wspomniałam sobie o tej historii. Bo czasami ludziom różne rzeczy przychodzą do głowy...Zwłaszcza, jeśli okoliczności sprzyjają...
"Jak mogę się nudzić, dopóki znam słowa..."
Na ubiegłorocznym jubileuszowym zjeździe swojej partii objawił się Pan Prorokiem - jak donoszono zewsząd:
- Muszę wam zdradzić pewną tajemnicę. Symbolika tego miejsca jest jeszcze poważniejsza niż by to z tego wszystkiego wynikało. Jan Paweł II kiedy na granicy Gdańska i Sopotu mówił do setek ludzi, wtedy powiedział słowa, które okazały się czymś oczywistym: "Nie ma wolności bez Solidarności. Nie ma Solidarności bez miłości"
I ten symbol Solidarności i miłości zamienił Pan swą cudowną mocą sprawczą w Amber i Gold. To jakby Pan chciał wodę w wino przemienić. Zaiste - mesjasz na miarę swoich czasów...
O czym media donoszą codziennie - niezmiennie...
P.S.
specjalna dedykacja dla Wojtka 24
Tusk przyjął zaproszenie Putina do Katynia. "Doniosły krok"
POLITYKA MIŁOŚCI
Tusk: Nie potrzebuję tu prezydenta
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5812002,Tusk__Nie_potrzebuje_tu_prezydenta.html
http://niepoprawni.pl/blog/705/raport-ze-zjazdu-tusk-odkrywa-tajemnice-swojego-poslannictwa-0



Komentarze
Pokaż komentarze (6)