A niedawno pytałam: co będzie z Gowinem, bo życiowa mądrość jest taka, że winnym zawsze jest nie ten - co zdradza ale zdradzony...To o życiu człowieka jest...Nawet zastanawiałam się, dlaczego aresztu wydobywczego nie ma wobec sędziego prezesa, bo ani chyba, zaraz coś zmontuje i Gowin winny będzie...I jest...
Jak widać po sprawie ministra Jarosława Gowina to nie jest winny sędzia Ryszard Milewski, co to przez słuchawkę władzy się kładnia, ale minister sprawiedliwości Jarosław Gowin...Hak się znalazł...No bo jak jest człowiek to i paragraf się znajdzie...nawet znaleźć się musi...
Jak czuje się teraz...Czy rozumie, co to znaczy zmontować sprawę, fałszywie oskarżyć, ośmieszać i obniżać rangę człowieka pełniącego funkcję publiczną...albo i nie...Z "bojownika" o prawdę zostać oskarżonym "oszołomem", któremu coś się wydaje, który konfabuluje...
Jarosław Gowin zapowiada, że zrzeknie się immunitetu w związku z trwającym postępowaniem wyjaśniającym, czy miał prawo zażądać akt Marcina P., prezesa AMBER GOLD. Jego zdaniem na razie oskarżony jest bezprawnie, chyba tylko dlatego, że podejmuje zdecydowane działania dążące do wyjaśnienia tej sprawy.
Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/jaroslaw-gowin-o-aferze-amber-gold-zrobili-ze-mnie-oskarzonego-zrzekne-sie-immunitetu_283002.html
oskarżony jest bezprawnie, chyba tylko dlatego, że podejmuje zdecydowane działania ążące do wyjaśnienia tej sprawy.
P.S.
A ja tak sobie myślę, że to ta mgławica Koński Łeb z gwiazdozbioru Oriona musiała być winna zniknięcia tej sitwy, co to ją widać było gołym okiem - nawet funkcjonariusza od Donalda Tuska, Jarosława Gowina - i nagle się rozpłynęła...A Koński Łeb ma duży łeb to niech myśli - jak to ma ludziom wytłumaczyć...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)