iluminacja iluminacja
494
BLOG

Niewidzialna ręka rynku zjada publiczną ochronę zdrowia

iluminacja iluminacja Polityka Obserwuj notkę 6

 I zaczęło się - zebrali się, by o ochronie zdrowia pogadać -a nie o służbie zdrowia jak to Tadeusz Cymański na proteście pielęgniarek był uprzejmy pleść. Jest rzeczą niesłychanie ważną, by debata na polskiej scenie przestała być przekrzykiwaniem a merytorycznym rozważaniem stała się...tego to i ja sobie życzę, wy chyba też...Działamy w obszarze ochrony zdrowia w warunkach mocno "spatologowanych"...To Jarosław Kaczyński nie ja...choć właściwie ja też...

Tak sobie pomyślałam, że w tych debatach to wcale nie idzie o przejęcie władzy tu i teraz natychmiast przez PiS. Jak sieją po kraju te i owe z obywatelskiej partii opacznie pojmowanej.

Zdaniem polskiej baby, tu głębsza idea jest - osłabić i obnażyć partię rządzącą, by partię Kaczyńskiego na szczyty słupków wznieść a przy okazji pokazać społeczeństwu, że problemów ogrom jest. No i że Jarosław Kaczyński nie skończony jeszcze jest i siłę jakąś ma, mimo upływu lat...i ambicję...i Platformy niezmiennie nie lubi też... 

Bo widoczną prawda taka jest, że ta sprzedawana obywatelom przy okazji politycznych przepychanek inna jest - wyborczych też...

I może jeszcze, żeby upiec przy jednym ogniu więcej niż pieczenie dwie - rozbudzić ten kaczyński tą debatą chce - i tamtą ekonomiczną też - świadomość społeczną o tym, jak to w tej polskiej sprawiue naprawdę jest - w ochronie zdrowia też - jeśli ta ochrona faktycznie jest... bo, że interesu ochrona jest - nikt nie wątpi - ja też....

Dowiadujemy się, że PiS jest za zmianą sposobu finansowania ochrony zdrowia, bo system powstały w roku 1998 zbankrutował, okazał się zdecydowanie niewydolnym.

Znaczy, że zmienić sposób finansowania trzeba pilnie, bo nikt nie kontroluje przepływu środków finansowych w tym obiegu pieniądza - poza skostniałymi urzędnikami z NFZ, którzy robią to bez ładu i składu, bez diagnozy potrzeb i wiedzy co na to finansowanie składać się ma faktycznie, a nie według ich "widzimisię"...   

Zdaniem PiS należy zdecentralizować środki finansowe - przekazać zadaniowo wojewodom, którzy zajmą się ich alokacją pod rzeczywiste potrzeby.

Kto dał prawo urzędnikom z NFZ decydować, jak leczyć, za ile leczyć - pytają na debacie...No to odpowiadam - ja nie... 

Padają też informacje o nieakcptowalnych warunkach pracy w placówkach publicznych ochrony zdrowia, o obowiązku dbałości państwa o stworzenie dobrego wykształcenia lekarza i pielęgniarki, o wyeliminowanie przenikania się systemu publicznego i prywatnego - bo to korupcyjny model jest... 

No i dowiadujemy się, że komercalizacja szpitalnictwa jest niebezpieczna dla polskiego pacjenta. Przykład nawet pada. Kardiologia inwazyjna wspaniale w Polsce podobno działa i stawia nas w czołówce, natomiast ilość chorób niewydolności mięśnia sercowego - wysokokosztowych i nierentownych dla prywatnych placówek, pozostawia nas w ogonie.  

Według profesora od chirurgii Krzysztofa Bieleckiego mamy w Polsce trzech zabójców polskiego społeczeństwa: choroby krążenia, nowotwory oraz ofiary wypadków i zatruć...I według lekarza z pięćdziesięcioletnim stażem w zawodzie, najpierw te problemy trzeba rozwiązać, zadbać o diagnostykę i leczenie w tych obszarach, wysokokosztowych i nierentownych najczęściej.  

Bo nie ma demokracji i wolnego rynku w ochronie zdrowia jak nie ma jej na sali operacyjnej 

 

Istotne zdanie padło z ust prof. Krzysztofa Bieleckiego - pacjent wypisywany z prywatnego szpitala vel kliniki ma wpisywane w kartę wypisu: w razie powikłania zgłosić się do najbliższego publicznego szpitala...

I ja się pytam, czy można się dziwić, że te publiczne zadłużają się, bo kasę to trzepie ten prywatny a z problemem odsyła na garnuszek publicznego...  

 

Zatem, wolny rynek w medycynie to nie - Panie Premierze, bo to nie Świetlik Pana kolegów jest i nie może Pan wszystkich i wszystkiego mierzyć własną miarką i własnym doświadczeniem, znaczy na publicznym dobrze urządzić się...

I niech premnier sobie dobrze zapamięta, w tym pseudoexpose zapisze, że nie wszyscy którzy mają dylom i noszą faruch mają predyspozycje do bycia dobrym merytorycznym doradcą i ministrem...uczciwą, misyjną praktykę przy pacjencie trzeba mieć, żeby mówić, że się wie... To nie ja - to ten prof. Bielecki tak podsumował, a jak sądzę po jego doświadczeniu - to wie...

Ja nie wiem, jak ta Ewa Kopacz tę specjalizację lekarza rodzinnego zrobiła, skoro nie wie, co w jej środowisku medycznym dzieje się - ponad 130 mln konsulatcji rocznie wykonują jej koledzy rodzinni. Tak mówi Joanna Zabielska-Cieciuch z Porozumienia Zielonogórskiego. No to chyba i ona mówi, bo wie...praktykuje znaczy, to i merytoryczna jest...

Jak mówi pani doktor rodzinna, w tym roku obcięto środki na kształcenie lekarzy rodzinnych, a te pożal się Boże warunki narzucane przez NFZ pozwalają na wykorzystanie zaledwie 40 proc. wiedzy i umiejętności tych rodzinnych, w każdym razie jej...

I co ważne, Panie Premierze, zaledwie połowa lekarzy podstawowej opieki medycznej ma spacjalizację lekarza rodzinnego - no to ma Pan ten system ochrony zdrowia czy nie...

Ja nie wiem, czy ten premier ze swoim ministrem paralekarzem co to teraz urzędnikiem szkodnikiem jest - mają wiedzę, że podstawowa opieka nie generuje zadłużenia. Tak twierdzi ta rodzinna lekarka, a ja jej wierzę - a Pan Premier to chyba nie...bo jakby inaczej było, to by pytał i wiedział, jak naprawdę jest...

A warto wiedzieć jeszcze, że jest też tak, że obecnie promowany model medycyny naprawczej (specjalistycznej i szpitalnej) a nie tej podstawowej, generuje koszty i straty...

I to naprawy wymaga a nie odkrywania Ameryki przez premiera, ministra i nie wiadomo jakiego teoretyka jeszcze...bo takiego praktyka od pracy u podstaw to nie...

A może by tak ta niewidzialna ręka rynku przestałaby rozkładać zdrowie obywateli i ich ochronę zdrowia.

Imoże warto, by reformy przestałyby być podporządkowywane bieżącym celom politycznym rządzących.

By stworzyć nowoczesny systemn odbiurokratyzowany od NFZ, oparty na transaprentności i równości i spraweidlwiości społecznej, by zdrowie było nie przywilejem a prawem bezspornym dla wszystkich bez względu na finansowy status. Choćby z tej prostej przyczyny, że do wieku 67. lat pracować obywatel musi - często ponad siły...No to mu się to zdrowie należy jak psu buda czy nie...

I jak się to dzieje, że problem ubóstwa pacjentów pomijany jest w ochronie zdrowia, co to nie pozwala na ich leczenie, bo choć lekarz leczyć chce to pacjent recepty wykupić nie może...nie, że nie chce...nie może, jeśli chce jeść... 

Jak wiele rzeczy w moim kraju, tak nijak nie mogę pojąć, jak to i prokuratura i sądy na ten przykład, tak i ten NFZ pozostają poza kontrolą obywateli i jej przedstawicieli - premiera też...Czy to mu nie uwłacza...widać, że nie... 

I trudnio nie zgodzić się w wypowiedzią podczas debaty Marii Ochman, że niedopuszczalne jest, aby funkcjonowanie ochrony zdrowia i jej finansowanie nadal zależały od czyjegoś humoru - dokładnie skostniałego urzędnika z NFZ.

I muszę przytaknąć, że to co obserwujemy w ochronie zdrowia powoduje spustoszenie moralne i etyczne.

I muszę przytaknąć, że tak w polskim prawie dzieje się, że jeszcze dobrze nie obeschło pióro prezydenta a już prawo zmienia się.

I muszę zgodzić się, że NFZ ma władzę absolutną, skoro rozdaje pieniądze, potem kontroluje i dokonuje egzekucji. a więć rządź i dziel... Jak u tej władzy u góry - w pionie i w poziomie ta zaraza przenosi się...

i na to wszystko zgadza się parlament i premier i prezydent RP - a ja nie...

iluminacja
O mnie iluminacja

Uśmiechnięta i szalona jednego dnia, nostalgicznie zamyślona drugiego. Kochająca ludzi i nienawidząca ich jednocześnie. Ludzie i życie nauczą Cię rozumu - mawiała moja babcia. I miała rację... Niestety... Iluminacja ma wiele znaczeń. Dla wielu jest tylko "zjawiskiem aha". Dla równie wielu psychologia poznawcza, to nie wszystko. Dla mnie też...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka