iluminacja iluminacja
461
BLOG

Wielki skok w państwo będzie - łza zakręciła się w oku

iluminacja iluminacja Polityka Obserwuj notkę 5

Łza zakręciła mi się w oku. Jak ten premier zaczyna mówić, to jakbym baśń o Kopciuszku czytała. Położenie Polaków nie jest dobre, ale władza to przewidziała, zapowiadała, przygotowała się i będzie naprawiać. I tak od lat pięciu...Ale cóż to jest w porównaniu z planem dziesięcioletnim... "Rząd Rosji zatwierdził na specjalnym posiedzeniu program społeczno-gospodarczy na 10 lat i plan zadań priorytetowych na lata 2000-01. Ma on pomóc długofalowo ożywić gospodarkę i wydobyć ze strefy ubóstwa 60 mln obywateli". 

No to jak i w Rosji i w Polsce władza mówi to mówi - nawet jednym głosem choć w różnej "czasoprzestrzeni"...

 

Tak, tak, o naszym/waszym premierze i o naszym/waszym rządzie ma być. 

 

Fajnie teraz będzie w sądach. Nowa rzeczywistość nadchodzi. Tak zapowiada premier - a jak zapowiada to wiadomo, że niekoniecznie zapowiedzi się sprawdzą. Pogody też. Skrócą się procesy sądowe, według zapowiedzi. Sędzia nie będzie za nikogo robotę wykonywał. Jak sobie prokurator chce zapudłować obywatela, to niech popracuje. Sędzia nie od tego, żeby za niego akt oskarżenia popierać, bo sędzia od sprawiedliwości ma być a nie od popierania prokuratora.

Jakie to mądre. I tylko pięć lat zajęło rządowi, żeby to wymyślić. Dobrze, że mają tego Jarosława Gowina "nie ze środowiska prawniczego", jak to jego poprzednik na funkcji miał - Krzysztof Kwiatkowski mu było.

Tak, tak, to ten sam, co teraz celebrytą obywatelskim jest od wszelakich myśli, mów i uczynków albo zaniechań...czy zaniedbań...opozycji...albo jakoś tak... 

Ten leniwy prokurator obecny ma być robotnym w przyszłości. Sam sobie aktywnie będzie musiał popierać swoje oskarżenia, dowody dawać, przekonywać o swoich racjach. Znaczy, że nareszcie też będzie oskarżony - ale inaczej. 

I dobrze mu tak - niepokonani wiedzą najlepiej...

Tak mu teraz robotnie ma być, temu prokuratorowi, bo sąd nie będzie zwracał aktu oskarżenia. Albo zapracowałeś prokuratorze na poparcie sędziego albo "paszoł won" z sądu i od obywatela. I tak się te sądy teraz będą szanowały, znaczy pracę swoją, że sąd odwoławczy to już nie będzie kierował sprawy do ponownego rozpatrzenia tylko od razu poprawiony werdykt wyda.

Będzie szybko, profesjonalnie i miło. Zwłaszcza, że ma być lepiej z dostępem do bezpłatnej pomocy prawnej.

Tylko nie zrozumiałam, czy obywatel dostanie karnet na mecze obok sędziego niemilewskiego tylko tego, co mu może tej pomocy udzielić, czy jakoś inaczej będzie to rozwiązane.

Ale w piątek może premier dopowie albo opozycja wyjaśni...no chyba, że jednak obywatel sam będzie musiał o tę pomoc zabiegać...opłacając jak dotąd pod stołem tę pomoc... adwokatowi do kieszeni...żeby adwokatowi żyło się lepiej...czy sędziemu też - nie wiem...  

I jeszcze fajnie będzie przedsiębiorcom. Tym uczciwym. Bo nieuczciwym to nie. Tak premier zapowiada. A jak zapowiada to wie...Taki VAT na ten przykład to będzie płacony nie od wystawionej faktury ale od faktycznie otrzymanych pieniędzy.

Zaiste skok to milowy, że nareszcie ma być uczciwie.  Choć faktycznie to tak można powiedzieć. W nieuczciwym państwie wobec obywatela - uczciwość to jak spotkanie YETI. Podobno jest, ale kto widział...

Tak sobie poobserwowałam Donalda Tuska i chyba po odnowie biologicznej jakiejś chłop jest - albo innej. Dość, że formę odzyskał i powiedział prosto w oczy, że rząd robotę robi...robił będzie...bo wszystko wiedział, wszystko przewidział i w zasadzie to:

Polacy nic się nie stało...ja czuwam, ja wiem...

Ja tak sobie nawet nieskromnie pomyślałam, że te ostatnie krecie spotkania Waldemara Pawlaka z opozycją, to żadne tam rycie pod Donaldem Franciszkiem, ale standardowy wywiad, zapuszczenie żurwia znaczy, co ta opozycja zamierza, planuje, myśli i chce.

I w zasadzie na to baraszkowanie Pawlaka po alkowach polityki to premier zgodę dał...Waldemar bowiem informuje go o przebiegu rozmów z opozycją, wraz z konkluzją, że opozycji nie spieszy się do przejęcia rządów. Czy nagrywa te rozmowy - nie wiem...ale jak taśmy sie pojawią, to się dowiemy...Opozycja też...

Ot, wypuścić burka z łańcucha niech pobiega po wsi...

Patrzyłam i słuchałam tego Mojżesza - co to Polskę przez kryzys prowadzi suchą stopą - polskiej sceny politycznej i podziwiałam. Toż to wróżbita istny III RP. Jak działalność taką otworzy to sukces wieszczę, że hej...

Wiedział ON, że cierpliwość rodaków się wyczerpie, że sondaże dla platformy spadną jesienią, że będą protesty i że wybije się Kaczyński i PiS...Jakiż to mędrzec nieoceniony...PObłogosławiony być musi...nie inaczej...albo POgoniony...albo nie...

Toż jak to tak fajnie wszystko jest, to jak nic te wybory za trzy lata Donald Tusk wygra. Tak jak chce. A jak chce to nie tylko wie i mówi, ale chce...

Ja powiem więcej - on musi, skoro tak bardzo chce. Bo jak Lech Bolek Nobel Wałęsa chciał to nawet musiał...i miał...i ma...czy będzie miał to nie wiadomo - zależy, kto tego Bolka będzie w przyszłości odtajniał...nawet jak nie będzie chciał ale będzie musiał...

 

Nie wiem, jak to się dzieje, że ile razy ja o Tusku mówię to zaraz Wałęsa się wcina...para jakaś czy traf... 

 

Ale o tej dzisiejszej konferencji PR Donalda Franciszka miało być

On, znaczy ten Mesjasz albo Mojżesz czy jakoś tak, orzekł dzisiaj, że każdy będzie inaczej oceniał ten rok rządów...tamtych czterech to nigdy nie było - nie ma - nie będzie - każdy o tym już wie...

ON ocenia, że tak dużo udało się wykonać przez ten rok i tak skutecznie, czego dowodem żywym jest na ten przykład podniesienie wieku emerytalnego...

 

I już nikt nie pamięta, że oprotestowane to było...bo co było to nie jest i nie pisze się w rejestr... 

 

Koniec końcem jesień tego roku i rok przyszły są spodziewane przez premiera. Tak powiedział tenże dziś. Można zapytać o to posłanki i posłów Platformy Obywatelskiej, że ON wiedział i im powiedział, że to będzie właśnie tak...Graś potwierdzi wszystko za całą platformę - tak se powiedziałam do siebie - bo premier i rzecznik nigdy nie kłamią...Graś tak mówi, to wie...

Premier cudownie wybrany wiedział, że skrzyżują się notowania, że opozycja zacznie deptaćpo piętach  Platformie Obywatelskiej pojmowanej przez nią inaczej, że jesień 2012 i rok 2013 będą krytyczne dla rządu, że nic premirowi nie nakazuje dzisiaj z lękiem spoglądać w kalendarz wyborczy, że harcowanie Pawlaka i opozycji to nic takiego...że nic się nie stało...

bo JA Donald Tusk wszystko wiem, przewidziałem i zaplanowałem na całą kadencję -

o czym opowiem w piątek 12 października 2012 roku, jeśli pani marszałek taka uprzejma będzie, że MI taką szansę da...

 

iluminacja
O mnie iluminacja

Uśmiechnięta i szalona jednego dnia, nostalgicznie zamyślona drugiego. Kochająca ludzi i nienawidząca ich jednocześnie. Ludzie i życie nauczą Cię rozumu - mawiała moja babcia. I miała rację... Niestety... Iluminacja ma wiele znaczeń. Dla wielu jest tylko "zjawiskiem aha". Dla równie wielu psychologia poznawcza, to nie wszystko. Dla mnie też...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka