Qvo vadis...Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: kogut nie zapieje, a ty trzy razy się mnie wyprzesz... I wyparł się w roku 2012 Donald Tusk "układu gdańskiego", choć regionlana prasa pomorska tak nazywała już kilka lat temu powiązania pomiędzy fundacjami: Donalda Tuska "Dar Gdańska" i "Fundacja Liberałów" a firmą "Millenium Media", powiązaną z PO.
I o bezprzetargowych zleceniach - co to teraz na ten przykład zmorą autostrad są...
Warto o te powiązania zapytać Julię Piterę, ale tę z Transparenty International nie tę dzisiejszą z PO...
albo zajrzeć do raportu NIK...
Znaczy to, że czym nasiąkła Platforma Obywatelska inaczej przez nią pojmowana - tym trąca...dziś...
a nawet jest - codziennie niezmiennie...Donalda Tuska i jego syna Michała, którego z ojcem łączy wydawnictwo Millenium Media
autorstwa Michała Tuska i Mikołaja Chrzana, Wydawnictwo: Millenium Media rok 2011
"Pisanie nie jest moją pasją. Polska jest moją pasją. Jeśli brzmi to pretensjonalnie, nic na to nie poradzę – tak jest".
Z tej pasji zrodziła się najnowsza książka wicemarszałka Sejmu: Solidarność i duma. Jest to z jednej strony komentarz do wydarzeń społeczno-politycznych w Polsce ostatniego ćwierćwiecza, z drugiej zaś osobista refleksja nad obecną sytuacją kraju. Sytuacja ta – podkreśla autor – wymaga dziś do wszystkich zaangażowania i troski, wymaga działania i sprzeciwu wobec sił spychających kraj na rozdroże, na którym pozostaje wybór wyłącznie między światem postkomunistycznych układów a demagogią populistów.
"Musimy pokonać tych, którzy pod fałszywymi hasłami obrony demokracji chcą chronić własne przywileje; musimy zatrzymać tych, którzy w imię przełomu pragną wszystko wywrócić do góry nogami, zawracając nas do punktu wyjścia".
Solidarność i dumę Donald Tusk traktuje jako swój obowiązek – obowiązek świadka i uczestnika wydarzeń, które zmieniły bieg historii; jako głos w dyskusji o przeszłości i przyszłości Polski
To był ojciec a to syn...
- W ostatnich latach ukazało się sporo wydawnictw, które zagłębiały się w historię Gdańska, przypominały o jego tożsamości. Przykładem może być choćby stworzona między innymi przez mojego ojca seria “Był sobie Gdańsk” – opowiada Michał Tusk, dziennikarz trójmiejskiego oddziału “Gazety Wyborczej”, współautor nowego albumu. – Dla nas, dla dziennikarzy zajmujących się miastem, którzy piszą o nim na co dzień, historia miasta jest ważna. Ale jeszcze ważniejsze jest to, jak Gdańsk wygląda teraz i jaki będzie w przyszłości. Tak powstała idea stworzenia takiej książki. Nowoczesne miasto rosnące z poszanowaniem dla tysiącletniej tradycji – taki Gdańsk pokazujemy w naszym albumie. Przykład: piękne Główne Miasto, za którym widoczny jest cumujący w Porcie Północnym, w DCT, gigantyczny kontenerowiec.
- Ilekroć miałem lecieć z Gdańska lub do niego wracać, zastanawiałem się: jaka będzie pogoda? Co będzie widać po starcie, czy podczas podejścia do lądowania? Pewne zachowania stały się nawykami: jeśli lecisz do Gdańska, staraj się usiąść przy oknie po lewej stronie kadłuba. Wtedy masz największe szanse zobaczyć statki na Zatoce Gdańskiej, mieniące się instalacje rafinerii Lotosu, górującą nad Głównym Miastem bryłę Bazyliki Mariackiej, tonące w zieleni wzgórza morenowe – mówi Mikołaj Chrzan, drugi ze współautorów, zastępca redaktora naczelnego trójmiejskiej “Gazety Wyborczej”. – Kiedy sam zacząłem latać w aeroklubie, dostęp do tych widoków stał się jeszcze łatwiejszy. Ale równocześnie rosła ochota, żeby się tymi widokami móc podzielić z innymi. Postanowiliśmy z Michałem: musimy wydać taki album.
http://gdanskzgory.pl/tag/byl-sobie-gdansk/
A to bonus - Krzysztofa Wyszkowskiego - tępionego przez Lecha Wałęsę, co oznacza, że ten człowiek wartościowy jest...jak ś.p. Anna Walentynowicz - bo to jedna drużyna jest...
W 2005 roku działacz Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof Wyszkowski oskarżył Wałęsę o współpracę ze służbą bezpieczeństwa, za co Wałęsa wytoczył mu proces. Opozycjonista przegrał proces i teraz musi przeprosić byłego prezydenta. http://wolnapolska.pl/index.php/Prawo/2012092116051/sd-nakazuje-przeprosi-lecha-was-w-telewizji/menu-id-310.html
tyle razy już pisałam, że kiedy wspominam Donalda Tuska zawsze "wcina się" Lech Wałęsa - co w tym jest?...
"Był sobie Gdańsk", jest Rotfeld i Adamowicz
Dlaczego obecny prezydent USA uważa, że Żydzi byli mordowani w „polskich obozach śmierci”? Ponieważ jest wyrazicielem opinii środowiska gardzącego Polakami i traktującego Polskę, jako przedmiot przetargu w grze o inne interesy.
Ale współwinni są także ci Polacy, którzy z pogardy wobec ojczyzny uczynili zawód i źródło profitów. Tacy, jak Aleksander Kwaśniewski, proponujący, żeby medal dla Jana Karskiego odebrał Elie Wiesel, autor słów: „Nie jest to zwykły przypadek, że obozy największej zagłady powstały u nich, w Polsce, a nie gdzie indziej.” Tacy, jak Adam Michnik, promujący amerykański antypolonizm Jana Grossa.
Również tacy, jak Donald Tusk, który wierny swojej dewizie „polskość to nienormalność”, wysyła do Waszyngtonu byłego funkcjonariusza PRL zamiast – jak się należało – najbliższego członka rodziny Karskiego – Kozieleckiego, czyli mieszkająca w Gdańsku jego bratanicę i córkę chrzestną dr Wiesławę Kozielewską-Trzaska.
Dlaczego medal miał odebrać Wiesel, a odbierał Daniel Rotfeld? Bo są ofiarami Zagłady? To stosunek do Polski się nie liczy? Można Polskę oczerniać, można być rejestrowanym w SB pod pseudonimem „Serb” i nadal być bardziej odpowiednim do reprezentowania Polski niż polscy patrioci? Tak, to nie jest błąd Tuska, Sikorskiego, Komorowskiego. To jest metoda.
Rotfeld wobec Amerykanów milczał tak samo, jak milczał wobec Rosjan, gdy propaganda oskarżała Polskę o wywołanie II wojny światowej. Milczał, bo obamowskie widmo „polskich obozów śmierci” jest elementem tej samej narracji co putinowskie kłamstwa, a Putina Tusk i Komorowski nie ośmielą się skrytykować. Przewodniczący państwowej polsko-rosyjskiej grupy ds. trudnych nadał się na wysłannika Tuska do Białego Domu, bo milczał w sprawie katastrofy w Smoleńsku. Zmilczał opluwanie Polski przez generał Anodinę, to i zmilczał policzek od Obamy.
Jeżeli teraz Tusk zdobył się na kwękolenie wobec Amerykanów, to tylko dlatego, żeby łatwym gestem pokryć swoje podporządkowanie się antypolskiej polityce Rosjan.
Milczący Rotfeld jest takim samym aparatczykiem Tuska, jak gadatliwy Paweł Adamowicz.
cd.


Komentarze
Pokaż komentarze