Minęła trzecia w nocy. Obudził mnie szum w łazience. Spojrzałam przez uchylone drzwi. Moja mała córeczka stała zdziwiona i obserwowała, co się dzieje... Wiedziała, że to nastąpi... mimo to...
A jeszcze niedawno tuliła sie do mnie i mówiła: Mamusiu, masz wokół oczu promyczki słońca. Tak mają mamusie, które kochają dzieci i się do nich często uśmiechają...
Tak tłumaczyła mi tych kilka niewielkich zmarszczek mimicznych wokół oczu, przy których czasami się zatrzymywałam...Były bez znaczenia... Jesteś moją ulubioną przytulanką - mówiła...
A wczoraj sama została mamą... Przytulanką i Kołysanką i Promyczkiem Słońca...
Była dzielna...Byli dzielni...
Cała trójka - Moja Mała Córeczka - Mój Zięć o dobrych oczach i wrażliwym sercu, który dzielnie przeciął pępowinę - Moja Mała Kruszyna, którą kocham od dnia, w którym się dowiedziałam, że przyjdzie...
Moja maleńka Córeczka, która dała nam ślicznego wnuka - część Siebie...I mnie...Nas...
Kilka miesięcy temu Zięć przysłał mi zdjęcie USG z podpisem: jaki duży już Ten Nasz Fasolek ...
I tak zostało Wojtusiu... Bo Fasolek to TY ...



Komentarze
Pokaż komentarze