Ja nie jestem w rządzie ministrem od in vitro. Premier mnie zaskoczył. Lepiej byłoby, żeby projekt był przedyskutowany w sejmie. Premier zdecydował inaczej. Jego suwerenna decyzja... Tak mówił w tvn24 minister sprawiedliwości Jarosław Gowin... i mnie oświecił...A klasę polityczną oskarżył...o tchórzostwo...o chowanie głowy w piasek...
Znaczy - w polskim parlamencie i w polskim rządzie strusie siedzą...
Od Gowina ministra dowiedziałam się, że Donald Tusk jest suwerenem. Znaczy, że nie zależy ani od Rosji, ani od Niemiec, ani od Unii Europejskiej - sam decyduje o wszystkim. O in vitro też... czy ratyfikować unijne czy swoje dawać...taki suweren jest...ostatni w Europie...
A wszystko przez to, że Platforma Obywatelska nie zdołała wprowadzić w życie stosownej ustawy - nad którą pracowały dwa zespoły tej partii - Jarosława Gowina i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. I miało być tak fajnie - demokratycznie, wybór miał być...a jest rozporządzenie suwerena...
Dlaczego
Jak to ładnie określił Gowin, zaznaczając, że to co mówi jest szkodliwe politycznie - minister myśli, że dlatego, bo politycy chowają głowę w piasek, boją się przeprowadzenia projektu ustawy, która w swym zakresie podzieli społeczeństwo.
- Tchórzami jesteśmy - wyznał Gowin - to jest tchórzostwo polskich polityków...chowamy głowę w piasek...
I dalej jak na spowiedzi minister przyznał, że propozycja premiera i ministra zdrowia nie odpowiada mu. Wolałby ustawę, bo PO na to stać... A skoro stać to ustawa stoi, w zasadzie utknęła nawet nie wiadomo gdzie...hehehe...
Znaczy - zachwycony Gowin nie jest, jednak lepszy rydz niż nic...Bo jak to u Donalda Tuska zwyczajowo jest - niech będzie cokolwiek, byleby chęci wykazać...kiedy grunt pod nogami grząski jest...
Bo dzisiaj jest tak, że wszystko wolno robić z zarodkami - ubolewał Jarosław Gowin, że robi się na przykład selekcję płci - niszczy się zarodki dziewczynek a chłopcy mają szanse przeżycia... poddaje się zarodki nieludzkim eksperymentom, niszczy się je, handluje się nimi...
No to ja się pytam, dlaczego poseł i minister ten czy ten, a i premier rządu polskiego także samo, mając wiedzę o popełnianych czynach moralnie i etycznie nagannych, a i karnych może również - nie zrobili nic, by złu zapobiec...To wstyd i nic nie tłumaczy politycznego tchórzostwa i strusiowej postawy...Wstyd, wstyd, wstyd...
Aż dziw, że premier, który wszystko bierze na klatę
- mówi, że bierze odpowiedzialność, a jak mówi to mówi...ech -
wie, że luka w prawie zło nakręca, nie podjął żadnego działania, żeby temu zapobiec.
A możliwość była - skoro przy drugim pionierskim expose Donalda Tuska było można, to przy in vitro z większością parlamentarną nie...dlaczego nie...
Bo ta możliwość, poza ustawą, to reatyfikacja konwencji bioetycznej, która według Gowina, poparcie ma i prawa i lewa, środowiska femenistycznego też i episkopatu także...
więc, gdzie problem jest -
w zaniechaniu, olewaniu, tchórzostwie, "strusiostwie", złej woli... czy dlatego, że polityk zwyczajnie to wszystko ... co każdy wie...
Choć Polska ostatnim krajem w Europie jest, który reatyfikacji ustawy bioetycznej nie przyjął...bo nie...
Tak więc wolna amerykanka trwałaby nadal, gdyby suweren Donald Tusk nie "zadziałał", jak tylko słupki mu spadać zaczęły - oczywiście w dół...
Więc ludu mój ludu - daję wam to JA, bo posłowie to sami widzicie, że nie...ja za nich robić muszę i myśleć... wszystko Ja... Ja jestem więc cacy a oni be...hehehe
I nadzieja się pojawiła, że może teraz sprawa z ustawą by się w PO ruszyła, skoro podwalina od premiera jest...Wierzy Gowin, bo ja raczej nie...
Skoro rozporządzenie wystraczy to rząd nie na tarczy, czyli już porządek w prawie i w życiu jest...i cześć narodzie...cześć...a mnie chwała - wam chała...Tusk do Donalda mógłby rzec...
Jak Gowin do Jarosława G. - bo człowieka nie wolno zabijać, nie wolno poddawać selekcji ze względu na płeć...i czy ktoś jest bardziej zdrowy, czy nie...
Takie ma przemyślenia etyk katolik Gowin i jeszcze, że:
Nie wolno zabijać, jeśli nie mamy pewności - czy zarodek już czlowiekiem jest...czy jeszcze nie...
I jeszcze, że człowiek nie powinien być traktowany jako środek ale jako cel...Taki mądry ten Gowin jest...
Choć doświadczenie mówi mi raczej, że to chyba wyborczy cel ten człowiek jest - dla polityków i dla Platformy Obywatelskiej też...
Wszystko to, co robią politycy jest podyktowane polityką - pytanie, czy czymś więcej...
To Gowin powiedział - a jak powiedział... to wie...albo chce wiedzieć...albo po rozmowie z premierem już nie...
P.S.
Zdaje się, że przy propozycji zaostrzenia prawa aborcyjnego Jarosław Gowin głosował przeciw, uznająć, że:
-Będę głosował za odrzuceniem projektu, chociaż doskonale rozumiem i podzielam argumenty moralne, które przemawiają za tym, żeby chore dzieci nie padały ofiarą aborcji. Ale czym innym są przekonanie moralne, a czymś innym kompromis polityczny .
No to Panie Ministrze, czy ta selekcja "prawa do życia" w zdrowiu i w chorobie - to zabijaniem człowieka jest - czy nie...
Ręce opadają na tę zapaść moralną katolika i etyka Jarosława Gowina ze schizofrenią realną a nie wirtulalną...ech...Panie Ministrze od sprawiedliwości...Ministrze niesuwerenności w sprawie prawa do życia...ech...



Komentarze
Pokaż komentarze