Problemy finansowe mają PLL LOT i Centrum Zdrowia Dziecka. Nic to, że nieporównywalne, a i działaność bez porównania. Bo czym jest ten drobny debecik CZD przy takim debecie wielkim jakim ma LOT?
I nic to, że latać nie trzeba a żyć i zdrowym być, tak - choćby po to, żeby latać. No chyba, że nie...
A w jaki sposób rozwiązywane są problemy? Pod rozwagę poddaję komu trzeba, by jak najszybciej naprawił błąd...
PLL LOT cztery nowe samoloty ma i problem restrukturyzacji oraz prywatyzacji w lamusie leży i już nikt nie pamięta, że przeprowadzić ma.
CZD maltretowane jest kolejnymi pomysłami naprawczymi, nasyłane są zespoły eksperckie, zamiast "Liniowca marzeń" czyli NFZ, a nawet cztery, do placówki sprowadzić.
Można jak się chce, czy nie?
A jeśli nie, to ja się pytam, dlaczego nie?
Fakt, że Pan Prezydent nie leczy się w CZD a LOTem lata - nie jest żadnym wytłumaczeniem. I że Henryka Bochniarz także samo to mnie też nie przekonuje. I, że inni prominentni obywatele także nie...
Jak również, tak przypuszczam, nie interesuje to tych obywateli, którzy zamiast LOTem się przemieszczać muszą kasę ładować w bezpłatną opiekę medyczną państwa polskiego, by ratować zdrowie i życie dzieci, które podobno przyszłością kraju Donalda Tuska są.
Jak mu się odwdzięczą, kiedy się wyleczą i do pełnoletności, a może i do władzy dojdą, tego niech domyśla się Donald Tusk i jego słuszna partia rządząca wraz z koalicjantem niech się domyślają.
Ja nie piszę się na zadawnie im bólu, od zadawnia bólu to Donald Tusk jest.
P.S.
Ciekawe, do kogo po pomoc zwróci się, jeśli których wnuk mu zachoruje i zaprzyjaźniony lekarz powie, że pomóc mu nie może: do CZD czy do PLL LOT?
Ale, Panie Premierze, powie Pan dzieciom pocieszająć je: co was dzieci nie zabije, to was wzmocni. I moje wnuki też. Zrozumcie dzieci, że przyszedł czas na zapłacenie moich rachunków. Ktoś musi, skoro ja nie wyrównałem rachunków krzywd...


Komentarze
Pokaż komentarze (6)