Albo ten rząd z głupim się widział i na rozumy pozamieniał, albo to obywatele mają problem z oceną rzeczywistości. Choć unikam pseudoinformacji, to od czasu do czasu przelecę tu i ówdzie dozowane treści. Dziś wpadłam na rozmowę z ministrem od dróg w budowie - specjalistą od infrastruktury drogowej znaczy Sławomirem Nowakiem, który zasila rząd fachowców.
Nie mogę się powstrzymać i wybucham śmiechem.
Ale do rzeczy.
- Nie wycinam żadnych obwodnic- słucham i się cieszę. Za wsześnie, jak się szybko okazuje, bo minister ciągnie w "TOK FM": - Kończy się obecny krajowy plan budowy dróg, w którym część tych inwestycji jest na tzw. liście rezerowej. A środków finansowych już nie ma, więc w krajowym planie tych inwestycji nie będzie.
Czyli, jak zawsze.
"Był czas przywyknąć przecież" i tylko głupiec mógł uwierzyć w obietnice premiera i jego rządowej "Załogi G".
Przyjęłam wynurzenia ministra i śledzę media. I proszę.
"Dziennik Gazeta Prawna" alarmuje, że Nowak ma listę tego, co nie wycina a nie będzie. Majstersztyk. Podobno to premier trzyma kurs na domnknięcie ciągu dróg ekspresowych i autostrad. To priorytet do roku 2020. Tyle jeszcze zamierza rządzić Donald Tusk, jeśli dobrze rozumuję, oceniając jego plany.
A pomniejszymi sprawami zajmą się samorządy, a te - słyszę w TVP.INFO - twierdzą: zostaliśmy oszukani.
No bidulki samorządowe i naiwni obywatele. Naprawdę? Być nie może, żeby premier polskiego rządu kiedykolwiek choćby minął się z prawdą, a co dopiero oszukał... Polska jest w budowie wszak - 5 lat...Dajcie czas - towarzysze. Pomożecie? "Pomożemy... nie!"
Zatem, aby jakoś autostrady i ekspresowe ogarnąć musi zabrać z obwodnic. Ale to tajemnica wielka była, żeby z nerw nie wyprowadzić lokalną Polskę. A te pismaki znów wywęszyły. No bo przecież nikt z urzędników informacji nie wyniósł... Dyć to nie CBA...I nie prokuratura...
Z budowy ma wypaść kilkanaście obwodnic. No ale coś za coś. Nie chce tego pojąć prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz, który alarmuje, że na początku marca 2013 roku mija termin ważności decyzji środowiskowej i dlatego zapowiada ostre działania, bo miasto czeka na nią już 15 lat.
– Zapewniam, że w kwestii obwodnicy Olsztyna nie ugnę się w swojej determinacji i „zejdę z pokładu” ostatni. Mam jednak nadzieję, że rozwaga rządzących nie pozwoli na takie dramatyczne, aspołeczne i krzywdzące nasze miasto rozwiązanie, jak odstąpienie od jej budowy -mówił dla "Rynku Infrastruktury".
Niepewne są też losy m.in. obwodnicy Tomaszowa Lubelskiego, mimo że grunty są już wykupione, a pozwolenie na budowę wygasa w styczniu 2014 r. Pod znakiem zapytania jest budowa obwodnicy Góry Kalwarii, choć w lipcu wojewoda mazowiecki wydał pozwolenie na budowę. Powód – koszty sięgające 700 mln zł. Bunt szykuje się w Pułtusku, który też jest na liście zagrożonych miast, chociaż mazowiecki oddział GDDKiA ma już pełną dokumentację budowy. Mieszkańcy w apelu „Do Tuska w sprawie Pułtuska” wytknęli, że 4-tysięczny Serock dostał obwodnicę wzdłuż drogi nr 61, a pięć razy większy Pułtusk – nie.
Reasumując.
Szczęśliwy numerek ominie: Olsztyn, Suwałki, Inowrocław, Pułtusk, Pomiechówek, Kołbiel, Jarocin, Ostrów Wielkopolski, Górę Kalwarię, Wąchock - nie wiem, co na to sołtys;), Niemodlin, Nysę, Kędzierzyn Koźle, Tomaszów Lubelski.
I niech nie płaczą. Szczęśliwy numerek będą mogli oddać w kolenych wyborach parlamentarnych, bo zemsta jest rozkoszą Bogów.
Niech pamiętają, że
Nowak zabiera pieniądze na obwodnice miast. Woli budować autostrady.
Niech pamiętają, że zbiór obietnic Donalda Tuska jest zbiorem pustym. Niestety.
http://serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/666919,nowak-zabiera-pieniadze-na-obwodnice-miast-woli-budowac-autostrady.html
http://logistyka.wnp.pl/tusk-staramy-sie-chronic-inwestycje-drogowe,184761_1_0_0.html



Komentarze
Pokaż komentarze (2)