iluminacja iluminacja
1396
BLOG

Jego gęba napawa mnie obrzydzeniem

iluminacja iluminacja Polityka Obserwuj notkę 8

Dwa tygodnie bez zaglądania w telewizyjne przekazy informacyjne. Balsam dla duszy. I nagle dzisiaj coś mnie podkusiło, żeby spojrzeć władzy w twarz. I nadziałam się na Jego gębę. Zdumiewające, jak bardzo opadają mu powieki, jak wykrzywia się twarz. I ten wieczny grymas, jak potraktowany botoksem. Gdzie się podział Jego uśmiech?... Patrząc na Niego nie można mieć wątpliwości, że władza czyni spustoszenie nie tylko w sferze moralności i etyki... I wiecznie ta sama gadka. Puste slogany. Kataryniarz. Dziś obiecywał przyszłościowo chorym na cukrzycę, bodaj typu 2, dla których zabrakło miejsca na liście leków refundowanych. Jesteśmy tu podobno wyjątkowi, bo jedyni nierefundujący cukrzykom wśród państw europejskich. Ale to już zostało ustalone, że władza obecna jest jedyna w swoim rodzaju. Sama władza to ustaliła, cytowała nie będę. Tylko inni jakoś nie chcą się od władzy naszej uczyć, wzorować, wdrażać te innowacyjne rozwiązania. A podobno chcieli...Aż dziw bierze, dlaczego zrezygnowali...

Wracając do tej i owej gęby.    

Szef Jego gębę wyciera sobie poprawą demografii i takie tam dyrdymały o polityce prorodzinnej prawi. Gawędy starego bajarza znaczy uskutecznia. O prorządowej polityce mówić nie musi, bo ją konsekwentnie realizuje. A jak realizuje to nie mówi, bo mówi wtedy, gdy nie realizuje. Taka logika szefa tego. Premiera wspaniałego, pod rządami którego polityka prorodzinna kwitnie, kwitnie... kwitnie inaczej, aż pleśnią zakwita. I cuchnie. Każdy, kto to ma dzieci w rodzinie, potwierdzi rozchodzący się smród.

Także na szczepienia maluchów.

Niby nic nadzwyczajnego te szczepienia, a jednak dziwnego. Zwłaszcza dla rodziców. No bo niby właściwie nie trzeba płacić za szczepienia i szczepionki, tylko korzystać z bezpłatnego obowiązkowego kalendarza. Haczyk jest w tym "niby". Praktyką bowiem jest, że dla dobra dziecka, dla oszczędzenia bólu, pediatrzy sugerują szczepienie w pakiecie. Kilka szczepionek w jedenj iniekcji zamiast w kilku. Recepta, a jakże, jest wypisywana, ale bez refundacji. Dwie pakietowe szczepionki na receptę to koszt blisko 500 zł. Dawka dla niespełna trzymiesięcznego bobasa. Informacja z wczoraj. Zakup też.

I zachodzę w głowę, gdzie tu logika i polityka prorodzinna?

Skoro te szczepienia są obowiązkowe i finansowane przez NFZ, ale w pojedynczych i cyklicznych dawkowaniach, to dlaczego te same szczepionki, ale podane w pakiecie są płatne?

Czy nie jest tak, że rodzice opłacają te pakietowe szczepienia dla oszczędzenia dziecku bólu, a NFZ i rząd oszczędzają na standardowych szczepieniach, których nie muszą fundować maluchom? 

Skoro jest właśnie tak, to dlaczego?

Czy mamy do czynienia, co do zasady, z polityką prorodzinną czy prorządową? 

Dlatego...

Widok gęby ministra zdrowia napawa mnie obrzydzeniem. Tym większym, że pediatrą był. O Jego szefie nie wspominam. Obaj są siebie warci.  

 

 

iluminacja
O mnie iluminacja

Uśmiechnięta i szalona jednego dnia, nostalgicznie zamyślona drugiego. Kochająca ludzi i nienawidząca ich jednocześnie. Ludzie i życie nauczą Cię rozumu - mawiała moja babcia. I miała rację... Niestety... Iluminacja ma wiele znaczeń. Dla wielu jest tylko "zjawiskiem aha". Dla równie wielu psychologia poznawcza, to nie wszystko. Dla mnie też...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka