Wywaliliśmy jako społeczeństwo kasę, by wyjść korupcji z pomocą. Czy może nie? Znaczy Donald Tusk wywalił za nas, w naszym imieniu, z naszego portfelu, bez naszej zgody, ku naszemu utrapieniu. Naszemu, bo czy powiemy ogólnonarodowemu, czy też samorządowemu, to zawsze naszemu. Budowaliśmy stadiony znaaacznnniiieee drożej, niż w takich Turynie czy Stambule. Choć standard znacznie poniżej, bez np. lekkoatletycznego przystosowania.
Jak to było u "Samych swoich"? Stać mnie, bo to moje kury i moje jajko?
Jak się szybko okazało, "beneficjentem" paszy dla kur jesteśmy my, a jajka zbierała UEFA...Ot, swoiście szmuglowanym zwyczajem, Donald Tusk zrobił nas w zbuka. Jego przynajmniej po ramieniu klepali, bo nas-naród, to w d... jedynie nakopali.
Sama tylko transmitująca mecze Telewizja Polska poniosła ponoć stratę 50-60 mln złotych, na rzecz wiadomej miłośniczki jajek. Złotych - rzecz jasna.
Jeśli dobrze pamiętam, można mnie poprawić, polski podatnik dołożył do każdego biletu od 11 do 13,5 tys. zł. Gdyby brać pod uwagę wszystkie inwestycje związane z imprezą UEFA w Polsce, to zapłaciłby bodaj 250 tys. zł. Czy podatnik jest pasjonatem piłki nożnej, czy ma ją głęboko w poważaniu. Biznes, że łzy wylewać...z rozpaczy.
Ale do czego "piję"...
Ot, przypomniałam sobie Zbigniewa Bońka - orędownika zakładów bukmacherskich. Skojarzenie wywiodło się samoczynnie po informacji, że EUROPOL, czyli Europesjki Urząd Policji, wpadł na trop gigantycznej afery w europejskiej piłce nożnej.
Ustawionych zostało ponoć ponad 380 meczów w Lidze Mistrzów, europejskich ligach - m.in. włoskiej Serie A i niemieckiej Bundesligi, czy też w eliminacjach do mistrzostw świata.
I my - jako naród wspieramy to bagno, wpuszczając za własne pieniądze do naszego kraju. Jakby własnych fryzjerów było nam za mało.
Biznes miało na tych ustwkach robić ponad czterystu przedsiębiorczych miłośników futbolowych rozgrywek...bez niewiadomej oczywiście. Nie w ciemno, znaczy.
"Tylko w Niemczech przestępcy postawili w zakładach bukmacherskich na ustawione spotkania ponad 16 milionów euro, a zarobili na nich około 7 milionów euro" - podaje sport.dziennik.pl
"Na ustawiane mecze miało być postawionych co najmniej 8 mln euro. Same łapówki to około 2 mln. Skorumpowanych według raportu ma być aż 425 urzędników, piłkarzy a także groźnych przestępców. Proceder ma dotyczyć aż 15 krajów. Oprócz spotkań eliminacyjnych do mundialu czy mistrzostw Europy, ustawione miały być także dwa spotkania piłkarskiej Ligi Mistrzów, z czego jedno rozgrywane w ostatnich 3-4 latach na Wyspach Brytyjskich. Korupcja dotknąć miała także krajowych lig w Niemczech i we Włoszech" - to w www.tvs.pl
"Szef Europolu Rob Wainwright podkreślił, że śledztwo ujawniło przestępstwa "na niewidzianą do tej pory skalę" i jest to "wierzchołek góry lodowej". - To smutny dzień dla europejskiego futbolu - dodał." - www.sport.interia.pl
Dlaczego mnie nie dziwi, że bardzo lakonicznie wypowiadają się w sprawie władze UEFA i Michael Platini?
I jeszcze jedno - raczej nie należy kojarzyć opisanej afery piłkarskiej z dojściem do władzy w Polsce jakiegokolwiek ugrupowania, choć niektórym mogą się daty zakreślone przez EUROPOL: 2008-2011.
Zbigniewowi Bońkowi i polskiej piłce nożnej, a i polskim piłkarzom na europejskich i światowych boiskach życzę zdrowego kręgosłupa...moralnego.
P.S.
Choć piłka jest nadal okrągła, to ustawek przybywa, że hej...


Komentarze
Pokaż komentarze