Z tego, co można usłyszeć i przeczytać – między płk Putinem a Łukaszenką jest nieciekawie. Zdaje się, że los Łukaszenki jest przesądzony, odsunięcie go od władzy to tylko kwestia czasu, a jak wygra wybory, to i tak płk Putin będzie dążył do tego, aby je unieważnić.
I tak mi przyszła do głowy taka szaleńcza myśl! A może by się zwrócić do Białorusi o nagrania rozmów z naszymi pilotami TU-154 z 10 kwietnia? Pewnie ich kontrolerzy też mają coś nagrane? A może te nagrania pozwoliłyby porównać to, co nam rzucono jako ochłap w wersji papierowej, aby chociaż ten fragment lotu i rozmów uwiarygodnić?
Może na bazie konfliktu byliby skłonni? Kto wie? Ja bym spróbowała…


Komentarze
Pokaż komentarze (10)