ossala1703 ossala1703
931
BLOG

Tusk w "Ile waży koń trojański?"

ossala1703 ossala1703 Rozmaitości Obserwuj notkę 2

  Wczoraj, na którymś z kanałów znów leciał „Ile waży koń trojański?”. Sympatyczna komedia: bohaterka, na własne życzenie, przeżywa drugi raz kilkanaście lat swojego życia – z roku 2000 cofa się (nie tracąc doświadczenia) w rok 1987.

  W tym filmie jest taka scena, jak główna bohaterka jedzie pociągiem razem ze swoją babcią na wybrzeże. W tym pociągu, w wagonie restauracyjnym, młody Tusk żali się rozmówcy, że już nie mogą wytrzymać, że jego żona też ma dość, że nic się w Polsce nie zmieni, że biorą paszporty i uciekają za granicę. Na Zachód – rzecz jasna.

  Nasza bohaterka (znając zdarzenia, które nastąpią po 1987 r.) rzuca do Tuska coś w tym duchu: „Niech pan nie wyjeżdża. Cierpliwości. Wszystko się zmieni”. Tusk dopytał z niedowierzaniem, kiedy się zmieni, na co ona odparła (zgodnie z prawdą): „Za dwa lata i cztery miesiące”.

  Ja się zapatrzyłam i wczułam w film, który jakoś tam lubię, ale moja dorosła córka fuknęła pod adresem głównej bohaterki:

  - I po coś go zatrzymała? Źle mu doradziłaś! Szkoda, że nie wyjechał! Byłoby nam w Polsce bez niego lepiej!.

 

 

A moja córka jeszcze w 2007 dałaby sobie za PO i Tuska oczy wydrapać…

ossala1703
O mnie ossala1703

Zanim ucieknę do mojej "Samotni"...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości