Spytała mnie Jola, czy chamstwo nasiliło się, czy też przestał działać jej urok osobisty. Ja to pytanie wysyłam w internet, ale swoją odpowiedź mam. Wedle mnie chamstwo stało się po niekąd obowiązkowe.
Jakiś socjolog wykazuje w telewizorze, że chamstwo to efekt zaborów. Jest w tym sporo racji. Warunkiem tej racji jest jednak wyższość natury, nad kulturą. Kultura, to też refleksja jak przyczynami chmastwa jakie szczególnie dominuje w polityce. Mam na myśli autorefleksję. A w ramach niej można własne chamstwo nadzorować. Nie jestem przeciwnikiem chamstwa, bo czasem kulturalny człowiek musi się nim niekiedy posłużyć, ale chamstwo polskich polityków przeszło nieomal w fazę ciągłą. A to dowodzi braku kontroli nad własnycm chamstwem.
Politycy mający się za elitę, sami siebie nazywający łżeelitami, wykształciuchami, dają swoim wyborcom wzorzec rozmowy. Tworzą standard relacji pomiędzy ludźmi. Zatem Jolu to nie zanikające działanie uroku osobistego, ale nowa norma.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)