san quentin tarantino san quentin tarantino
737
BLOG

Kod Słupska. Kod Zielonej Góry

san quentin tarantino san quentin tarantino Polityka Obserwuj notkę 13

 

Skojarzenia tego, co stało się zeszłej nocy w Zielonej Górze, czyli śmierci kibica Falubazu ze śmiercią Przemka Czai, ostentacyjnie przed laty zamordowanego przez policjanta, są nieuchronne. Piszę: „tego, co się stało”, bo z doniesień medialnych nie wyłania się dotąd spójny i przekonywujący przebieg zdarzenia.  

Ślady na drodze zostały podobno zatarte, kierujący pojazdem policjant nie przekroczył dopuszczalnej prędkości 50 km/h, „był trzeźwy”, a nawet próbował udzielać pomocy… Ten niezbyt wiarygodny opis skłania do całej serii pytań. Np. dlaczego trzeźwy i wolno jadący policjant nie zauważył młodego człowieka, który „wtargnął” na wielopasmową jezdnię z dzielącego drogę na pół pasa zieleni? Dlaczego przy względnie niewielkiej prędkości pojazdu potrącony kibic zmarł prawie na miejscu? To budzi pewne wątpliwości, choć wykluczyć się nie da, bo życie można stracić, upadając pechowo we własnym mieszkaniu.

Ale jest też wątpliwość podstawowa:  w jednym z doniesień pojawiła się informacja, że w wypadku uczestniczył „nieoznakowany radiowóz, który jechał na interwencję”. Tak nieśpiesznie? Najgorsze, że dziś znowu, podobnie jak w PRL, wersje oficjalne nie brzmią realistycznie, a darzenie zaufaniem rzeczników prasowych instytucji czy oficjalnych agend państwa graniczy niestety ze skrajną naiwnością. Dlaczego? Właściwą odpowiedź warto znaleźć chyba jeszcze przed 9 października.

*

Słupsk – Zielona Góra. Co łączy, a co różni te dwa przypadki? W obu ofiarą był kibic, a sprawcą funkcjonariusz policji. Oba miały miejsce na terenach, w których wpływy formacji postkomunistycznej wciąż są dość silne, a wtedy były bardzo silne. Inne natomiast pozostają zewnętrzne okoliczności tych tragicznych zdarzeń.

*

Śmierć Przemka Czai, która w wymiarze społecznym wstrząsnęła wtedy Polską, była dość czytelnym sygnałem wystosowanym przez mocnych wciąż postkomunistów pod adresem koalicyjnego rządu AWS-UW, a dokładniej zaadresowanym do ścisłego kierownictwa tego gabinetu: premiera Jerzego Buzka, a zwłaszcza chyba do wicepremiera i szefa MSWiA Janusza Tomaszewskiego.

Oczywiście wówczas o premierze Buzku nie wiedzieliśmy jeszcze tego wszystkiego, co dziś łatwo znaleźć w internecie, a co w rezultacie – materiał do smętnej refleksji nad uniwersalizmem spiskowych praktyk  – wyniosło go później aż do półkadencyjnego przewodnictwa w Parlamencie Europejskim. Paweł Smoleński z „GW” miał dopiero w przyszłości rozsiewać niejasne sugestie i ostrzegać przed strasznymi konsekwencjami nieodpowiedzialnych działań lustracyjnych…

Ale atmosfera wokół wicepremiera Tomaszewskiego była niejasna od początku i szybko gęstniała. Brak definitywnego rozstrzygnięcia w sprawie podejrzeń o współpracę ze służbami PRL Tomaszewski zawdzięczał unikowi, jakim było ustąpienie z pełnionych funkcji państwowych, oraz korzystnej dla niego zmianie zasad prowadzenia lustracji, która m.in. pozwalała w takich przypadkach na rezygnację z prowadzenia do końca wcześniej rozpoczętych postępowań.

*

W jakim zakresie i czy w ogóle „słupskie ostrzeżenie” wpłynęło na działalność rządu Buzka to wdzięczny temat do rozległych badań dla historyków, którzy „dotrą” kiedyś do odpowiednich zasobów archiwalnych. Obserwowanie ówczesnej reakcji rządzących wskazywało jednak wyraźnie, że ów mocny sygnał od obrońców starego porządku potraktowali naprawdę poważnie…

Czy śmierć kibica Falubazu mogłaby być podobnym ostrzeżeniem? Jeśli oczywiście naprawdę nie jest jedynie konsekwencją tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Do kogo taki sygnał miałby być adresowany? I przed czym ewentualnie ostrzegać? Myślę, że wbrew koncepcjom, jakie w Salonie24 już od rana się pojawiały,  jakoby śmierć kibica w Zielonej Górze miała przez wywołanie w mieście zamieszek godzić w wyborcze szanse Prawa i Sprawiedliwości, rzecz przedstawia się chyba inaczej. I to mimo faktu, że Donald Tusk zdążył już coś w tym duchu powiedzieć, chcąc – choćby przez chwilę – niekorzystnym dla rządzących epizodem obciążyć swych głównych politycznych rywali z PiS.

Takie prowokacje – warto o tym pamiętać – przede wszystkim godzą w prestiż władzy, nie w opozycję. Gdyby walki w mieście potrwały dłużej, a tym bardziej gdyby rozlały się poza Zieloną Górę, ich skutki przede wszystkim naruszyłyby powagę państwa, czyli skuteczność rządzących. Więc ostatecznie polityczną cenę zapłaciłby za nie Tusk, a nie Kaczyński, tym bardziej że w obliczu śmierci, która je skatalizowała, trudno byłoby mówić o wyłącznie „kibolstwie”. Wtedy pasowałaby raczej fraza o słusznym gniewie młodych, przed którymi ekipa Platformy Obywatelskiej żadnych perspektyw nie roztoczyła. I nie roztoczy.

*

Zielona Góra to matecznik twardych zwolenników starego reżimu, tego sprzed 1989 roku. Jeżeli wydarzenia ubiegłej nocy miałyby faktycznie stanowić sygnał, to byłby on skierowany do Tuska. Przerwanie objazdu kraju i warszawskie konsultacje premiera z szefami resortu spraw wewnętrznych, a także inne fakty potwierdzają, że Donald Tusk potraktował tę sprawę poważnie. Dlaczego? Taka reakcja premiera miałaby sens tylko w przypadku, gdyby kod Zielonej Góry odczytywał tak: Nie ma zgody na pompowanie wyników ruchu Palikota kosztem SLD.

To oczywiście tylko blogerska hipoteza, wyspekulowana, nieoparta na faktach, do których raczej jeszcze długo dostępu nie uzyskamy. Ale jej prawdopodobieństwo będzie można łatwo zweryfikować w ciągu najbliższych dni. Wystarczy, że z wpływowych mediów popłynie komunikat, że to jednak SLD i Napieralski mają poparcie ponad 10 proc. elektoratu, a chwilowe przeszacowanie notowań Palikota okazało się tylko niegroźnym wypadkiem przy pracy. Ostatecznie jednak Kod Zielonej Góry potwierdzą lub obalą wyniki niedzielnych wyborów.

 

 

http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111003/POWIAT16/34747568

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/zielona-gora/nowe-fakty-ws-smierci-kibica-trwa-sledztwo,1,4868795,region-wiadomosc.html

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/zielona-gora/trzy-postepowania-ws-nocnych-zamieszek,1,4868633,region-wiadomosc.html

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/zielona-gora/specjalna-komisja-zbada-okolicznosci-smierci-kibic,1,4868968,region-wiadomosc.html

http://wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/musimy-ciezko-pracowac-zeby-nie-doszlo-do-katastro,1,4869069,aktualnosc.html

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/zielona-gora/prezydent-komorowski-zabral-glos-w-sprawie-zamiesz,1,4869039,region-wiadomosc.html

 

link od zadziornego mietka

http://wybory.wp.pl/title,Szokujaca-prawda-o-partii-Palikota-To-moze-go-pograzyc,wid,13858463,wiadomosc.html?ticaid=1d22c&_ticrsn=5

link do Adama Fularza

http://adamfularz.salon24.pl/349342,zamieszki-w-zielonej-gorze-inna-od-rzadowej-wersja-wydarzen

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka