winterfell winterfell
144
BLOG

Miłość i śmierć w czasach pogardy

winterfell winterfell Polityka Obserwuj notkę 2

Wydarzenia ostatnich dni utwierdzają nas w przekonaniu, że nad Polakami wciąż wisi miecz Damoklesa, wciąż ten sam od 75 lat. Ludzie, którzy jeszcze parę miesięcy temu z uśmiechem witali obejmującą władzę prawicę (która okazała się "prawicą"), dziś ze wstydu chowają się po kątach. Jedynie w Sejmie nie mogą, bo ten jest okrągły i, naturalnie, kantów nie ma. 

Obserwator życia społecznego łatwo dostrzeże, że dziedzictwo trzeciej "Solidarności" jest już niemal całkowicie martwe. Często rozmawiam z równieśnikami i - równie często - słyszę ciągle tę samą litanię. Marazm, zrezygnowanie, bezsilność i poczucie beznadziei niepostrzeżenie wkradły się w serca młodych ludzi. Czy zdają sobie sprawę, jak perfidnie wykorzystano ich entuzjazm i odwieczne dążenie do ruszenia z posad bryły świata? Powoli gdzieś znika duma z Polski, radość bycia Polakiem, nadzieja na lepszą przyszłość, która - gdy stanie się teraźniejszością - będzie w końcu nasza. W październiku ubiegłego roku straciliśmy historyczną szansę na nowy Renesans. Historycy po latach stwierdzą, że gdyby nie upadek rządu Jarosława Kaczyńskiego, wyszlibyśmy w końcu na prostą. Bo przecież stworzono fundamenty dla rozkwitu polskiej kultury, nauki, myśli... 

Polityką zagraniczną znów steruje Erika Steinbach, a jej pomagierzy są zdeterminowani, żeby roztrwonić jakąkolwiek samodzielność podmiotową i decyzyjną, jaka pozostała nam po poprzednich dwóch rządach. Jak na dłoni widoczny jest trywialny fakt - Polska w ekspresowym tempie wróciła pod skrzydła czarnego, dwugłowego orła. Z błogosławieństwem naszych europejskich władców wkrótce powstaną w Polsce bazy rosyjskich wojsk lądowych i rosyjskiej Floty Bałtyckiej, to tylko kwestia czasu. Tu również zaprzepaszczono historyczną szansę na wbicie klina między odradzające się Imperium, a tak łakomie pożądaną przezeń Europę. Zamiast zapory, w błyskawicznym tempie stajemy się pomostem, po którym sołdateska przejdzie, by w Brukseli świętować powstanie Unii Eurazjatyckiej. 

Nasi okupanci zwierają szeregi, Polskę znów zaczyna oplatać demoniczna sieć WSI, a media i instytucje okołomedialne rozpoczęły już manewry mające przekonać społeczeństwo, że jest normalnie. TVN emituje "Trzech Kumpli", w sondażach poparcie dla dyktatury PO powoli spada, stwarzając iluzję, że demokracja działa. Czy pozostaje jeszcze jakaś nadzieja dla nas, Polaków? To nie jest już moje państwo, to nie jest już mój świat. 

winterfell
O mnie winterfell

Wyrastam z pesymizmu, fatalizmu, poczucia schyłkowości, z czarnej rozpaczy i bezdennej goryczy. Boję się otworzyć oczu. Uwielbiam kwieciste i pretensjonalne przemowy - ale tylko wtedy, gdy pochodzą ode mnie. Jestem na liście Paliwody (aczkolwiek z błędem).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka