A ja się zapytam: ile jeszcze ambasad będzie musiało wyrazić swoją opinię, byśmy zrozumieli, kim roman g. jest?
Jest takie powiedzonko, że z daleka/perspektywy widać lepiej. Protestowała Ambasada Izraela - słusznie, bo wiadomo jakie poglądy ma RG i jego MW. Protestuje Ambasada USA wysuwając dość dziwne i trudne do przyjęcia żądania. Kto następny?
Czy na prawdę wiemy kim jest RG? Bo myślę, że gdybyśmy wiedzieli, to by już go dawno nie było tam, gdzie się obecnie znajduje, a gdybyśmy naszą świadomość jeszcze troszkę poszerzyli, to i może nie byłoby go nawet w ławach poselskich.
Z oddali widać lepiej - to pewne. Kwestią smaku jest tylko, jak to wyrazić, by nie urazić i sobie samemu nie zaszkodzić. Tu liczy się doświadczenie: choć Izrael jest państwem młodszym, to jego dyplomacja liczy tysiące lat.


Komentarze
Pokaż komentarze