I tak oto rodzi się nowy pomysł na zagospodarowanie zaufania Polaków, jak i na wprowadzenie Polski na powrót na drogę reform gospodarczych i poszerzania praw obywatelskich w drodze dyskursu i wzajemnego szacunku.
Zakładając, iż PO w największych i większych miastach osiągnęła od 30 do50 % głosów, a SLD-UP-PD jakieś 15 %, to można spokojnie przyjąć, iż rodzi się pomysł na nową koalicję.
Powstałą niepowtarzalna okazja, by przekonać społeczeństwo, iż nie ma jednej tylko słusznej opcji PO-PiSu, ale że istnieje bardzo sensowna alternatywa w postaci Demo-Po-Lewu. Projekt, który nie był możliwy ze względów politycznych w roku ubiegłym, a który ja jednak uważałem za najlepszy dla PL.
Wtedy się nie udało. Dziś należy powiedzieć nie tylko, że jest on możliwym, ale także, że taki jest nasz - Lewicy/Demokratów i Platfusów - cel.
Dlatego też należy od razu podjąć współpracę wszędzie tam, gdzie jest to konieczne, bądź tylko możliwe.
Platfusy muszą sobie odpowiedzieć, czy pozostając w klinczu z PiSuarem, jest w stanie cokolwiek zdziałać. Czy jest możliwy jakiś pozytywny projekt na PL? A może lepiej te siły spożytkować na coś innego?
Życzę PO jak najlepiej. Stanęli przed szansą, która aż do następnych wyborów Parlamentarnych może się nie powtórzyć. Lewica swoją szansę wykorzysta, to pragmatycy. Demokraci mogą być dobrym spoiwem.
Są tylko dwa niebezpieczeństwa. Pierwszy to kierowanie się resentymentem wobec Demokratów (ze strony PO).Drugie to niezrozumienie czym jest dziś SLD i partie lewicowe ją wspierające. Oba niebezpieczeństwa tkwią po stronie PO. Naturalnie nie zakładam, że w SLD nagle pozycją zaczną odzyskiwać dinozaury pokroju Millera.
Szanowni Państwo - do dobre otwarcie do czegoś większego. Nie schrzańcie tego!
:)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)