Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
1153
BLOG

Debata ekonomistów, okazała się strzałem w przysłowiową dziesiąt

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 25

Debata ekonomistów, okazała się strzałem w przysłowiową dziesiąt

 1. Wbrew opiniom wielu sceptyków, wczorajsza debata ekonomistów zaproponowana przez Prawo i Sprawiedliwość, okazała się strzałem w przysłowiową dziesiątkę.

Wzięło w niej udział 25 ekonomistów o bardzo zróżnicowanych poglądach o tych bardzo liberalnych z Centrum Adama Smitha takich jak prof. Robert Gwiazdowski i dr Andrzej Sadowski, po takie jakie reprezentują profesorowie Ryszard Bugaj czy Jerzy Osiatyński.

Stąd bardzo ożywiona dyskusja i bardzo różne recepty na wyprowadzenie naszych finansów publicznych z coraz poważniejszych kłopotów ale także wyjścia z coraz trudniejszej sytuacji na rynku pracy i wręcz dramatycznej sytuacji wielu polskich rodzin.

Zresztą wszyscy ci, którzy się tymi sprawami szczególnie interesują, mogli ją śledzić na bieżąco, większość telewizji informacyjnych o dziwo, transmitowało ją bowiem na żywo.

2. Najdłużej bo ponad 2 godziny dyskutowano o stanie finansów publicznych, a w szczególności o systemie podatkowym w naszym kraju.

Kilku profesorów, znawców prawa podatkowego, wyraziło uznanie za przygotowanie przez Prawo i Sprawiedliwość dwóch ustaw podatkowych, wspólnej o podatku dochodowym od osób fizycznych i prawnych i o podatku VAT razem z kompletem rozporządzeń wykonawczych. Przez ostatnie 23 lata nie udało się to żadnemu rządowi, a cóż dopiero partii, która już od 5 lat jest w opozycji.

Bardzo ważna była diagnoza prof. Modzelewskiego. System podatkowy jest tak zużyty, że trzeba go zbudować od nowa, inaczej dochody podatkowe, będą z roku na rok mniejsze, mimo wzrostu gospodarczego i stosunkowo wysokiej inflacji corocznie wyższej niż ta zapisywana w budżecie, na której oparte jest liczenie wpływów podatkowych.

Podał przy tym bulwersujące przykłady dotyczące zarówno podatków dochodowych jak i VAT-u. W tym pierwszym przypadku wpływy z podatków dochodowych w tym roku są niższe i to nominalnie od tych z roku 2008, a przecież sumaryczny wzrost gospodarczy za lata 2009-2012 jest wyższy niż 10 % PKB, a sumaryczna inflacja w tym okresie, wynosi przynajmniej kilkanaście procent.

W przypadku VAT wpływy w tym roku będą aż o 12 mld zł niższe niż zaplanowano w budżecie i to mimo 3% wzrostu PKB i 4% średniorocznej inflacji. Profesor podał jako przykład tzw. optymalizacji podatkowej, rozwiązanie wprowadzone w kwietniu 2011 roku, pozwalające każdej firmie, która nie ma oficjalnej siedziby w Polsce, a dokonuje transakcji na polskim rynku, opiewających na miliardy złotych rocznie, wcale nie płacić podatku VAT.

O dziwo w sprawie zbudowania od podstaw nowego systemu podatkowego, ostatecznie zgodzili się wszyscy dyskutanci, chyba porażeni diagnozą prof. Modzelewskiego.

3. Trochę więcej kontrowersji wzbudziły przygotowane przez Prawo i Sprawiedliwość, propozycje zmian na rynku pracy, a także propozycje dotyczące polityki prorodzinnej.

Przedstawiciele Centrum Smitha, obstawali przy znacznej obniżce kosztów pracy, a więc redukcji podatków i składek dotyczących pracy. Prezes Kaczyński przypomniał, że za jego krótkiego kierowania rządem, doszło do obniżenia stawek PIT, a także znacznej (wynoszącej 7 punktów procentowych), redukcji składki rentowej (rząd Tuska z kolei podwyższył składkę rentową o 2 punkty procentowe).

Przedstawione przez Prawo i Sprawiedliwość propozycje 50% obniżki składki ZUS przez pierwsze 2 lata dla rozpoczynających działalność gospodarczą na własny rachunek albo dla pracodawców zatrudniających nowych pracowników, życzliwie przyjęli ekonomiści o mniej liberalnych poglądach.

Zgodzono się także, że sytuacja w zakresie urodzeń w Polsce jest dosłownie dramatyczna (wskaźnik dzietności w wysokości 1,3 wg ONZ sytuuje nas na 209 miejscu na 222 kraje notowane pod tym względem).

Zdaniem większości dyskutantów, bez różnych form wsparcia rodzin posiadających dzieci i to nie tylko poprzez ulgi w podatku PIT (bo w tej sytuacji tego wsparcia nie mają rodziny osób bezrobotnych, rodziny rolnicze czy rodziny o bardzo niskich dochodach), ale także poprzez inne instrumenty (np. subwencja przedszkolna dla samorządów), sytuacja w tym zakresie nie ulegnie zmianie.

4. W podsumowaniu prezes Kaczyński podziękował dyskutantom za przyjęcie zaproszenia do tej debaty (choć dla kilku z nich musiało to być aktem wielkiej odwagi, ze względu na możliwość utraty choćby dotychczasowych dodatkowych źródeł zarobkowania) i niezwykle merytoryczną dyskusję.

Zapowiedział konsultacje w poruszanych sprawach z zainteresowanymi tym uczestnikami debaty, propozycji programowych Prawa i Sprawiedliwości przygotowywanymi na wiosnę 2012 roku, a także kolejne debaty w ważnych sprawach społecznych takich jak ochrona zdrowia czy edukacja.

Stwierdził także, że ta debata jest wręcz przełomem w dyskusji nad propozycjami składanymi od 5 lat przez Prawo i Sprawiedliwość. Do tej pory bowiem jedynym argumentem jaki był w takich debatach używany, był ten, że to są złe propozycje właśnie dlatego,że są „pisowskie”

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka