Terror, masowe czystki, uliczne łapanki, cenzura, policja polityczna, oto obraz dzisiejszej Polski kreowany w szczególności przez środowiska zaliczające się jeszcze całkiem niedawno do intelektualnego mainstreamu. Media wyczulone są na każdego rodzaju newsa dotyczącego rzekomych prób ograniczenia praw obywatelskich przez aktualną władze. To szalenie dziwne zjawisko zważając na fakt, że oto dzisiejsza władza wywodzi się ze środowisk opozycyjnych i rzekomo w mniemaniu byłego mainsteramu chce dokonać przewrotu ustroju i powrotu do metod, które ją bezpośrednio dotykały w państwie totalitarnym. Z drugiej strony były mainstream ustawia jako obrońców demokracji byłych komunistów.
Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy? Nie wydaje mi się by w większości przypadków była to chęć legitymizacji byłych władców PRL. Elity w Polsce są od początku III RP tylko narzędziem różnych grup interesów, nie tylko tych wywodzących się z nomenklatury komunistycznej, ale i takich, które w nieczysty sposób chciały dorobić się na zmianie ustrojowej, jaka w Polsce nastąpiła. Dają sobą manipulować i w porywie owczego pędu idą za liderami opinii, z którymi się utożsamiają na zasadzie solidarności grupowej.
Jest tak, ponieważ w Polsce w jej długiej historii mało było przypadków samodzielnego namysłu politycznego. A każdy, kto starał się samodzielnie myśleć był utrącany w imię wyższych idei, które przyświecały środowisku, do którego aktualnie należał. Stan ten nasilił się jeszcze przez 50 lat komunizmu w Polsce, kiedy to środowisko konspiracyjne musiało zewrzeć szeregi by w skuteczny sposób oddziaływać na władze. Wtedy nie można było bawić się w różne sposoby widzenia by być skuteczną musiała zaistnieć tylko jedna odpowiedz skonsolidowanej opozycji, z którą liczyłaby się totalitarna władza. Pluralizm w niedemokratycznym państwie rozmyłby opozycje, dzięki czemu stała by się łatwa do rozbicia.
Inteligencja w porę nie przestawiła się i nie zareagowała na zmianę systemu pozostając pod wpływem dawnych opozycyjnej postawy, co skrzętnie wykorzystał dawny aparat władzy. Dzisiaj, więc były aparatczyk może powiedzieć, że w Polsce naruszane są standardy demokratyczne i choć jest to paliatyw to nic to nie szkodzi byłemu mainsteamowemu inteligentowi przyłączyć się i walczyć w obronie demokracji. Ale jakich standardów bronimy? Standardów ustalanych przez opozycje anty systemową , której przedstawiciele całe życie o demokracji mogli albo poczytać albo ewentualnie odwiedzić na krótko któryś z zachodnich krajów. Standardów ustalanych z drugiej strony przez były aparat komunistyczny, który nie dość, że jeszcze niedawno demokracje zwalczał w każdej postaci to jeszcze powołując się na demokracje socjalistyczną łamał jedną z podstaw niezawisłego państwa będąc posłusznym wasalem ZSRR.
Systemu demokratycznego sensu stricte nigdy nie było w III RP. Mam przez to na myśli, że w Polsce istniał jak dotąd system demokracji z parasolem ochronnym. Parasol ochronny to figura zastępująca idee zabezpieczenia miękkiego lądowania w nowej rzeczywistości dla rożnych pro- postkomunistycznych grup interesu, której poszczególne elementy posługiwały sie i posługują inteligencją mainstreamową. Inteligencja ta dzisiaj jest niezdolna do stworzenia jakichkolwiek autorytetów. Niemoc ta związana jest z całkowita dezorientacją w odpowiedzi na wyzwania stawiane przez nowy ustrój, w którym każdy, kto chciał wzmocnienia władzy wykonawczej był oskarżany o autorytarne zapędy a każdy, kto powoływał się na " demokratyczne procedury" uznawany był za lidera demokracji.
Najgorsze jest jednak to, że ta złamana inteligencja w ciągu tych kilku lat wychowała swoich następców, którzy gdyby naprawdę zaistniało ryzyko zagrożenie utraty demokracji nawet by tego nie zauważyli protestując i wykłócając się ze swoimi przeciwnikami politycznymi o to, kto jest bardziej światły i europejski.
Dzisiaj, gdy słyszę, że demokracja jest zagrożona pozostaje mi tylko pusty śmiech. Zamiast ją tworzyć i udoskonalać nasz system polityczny wykłócamy się o coś, czego nigdy nie było. Ale to akurat specjalność naszej inteligencji mainstreamowej.


Komentarze
Pokaż komentarze