Tak to tutaj działa: trendsetterzy rybką częstują, tłuszcza zaś zarazę roznosi. Proste jak piersolenie: Tybet, policjantów nie aresztowali, pierwszy drugi trzeci maj - co Wy na to?
I co? Człowiek się zaczyna czuć głupio i w obowiązku, by się choćby w sprawie tego Tybetu wypowiedzieć, a że akurat Tybet go mało interesował w przeszłości, co najwyżej słyszał pięć dziesiątych o tybetańskich lamach ale nie pamięta już, czy na "National Geo-" czy "National Pornographic", to ciężko mu coś sensownego sklecić... A klecić musi, bo? Bo Pawłow czeka. Pawłow czeka - pies nie szczeka.
Bębnienie o blat pazurami.
Z czym się pani kojarzy "tybet"? Dlaczego drugiego maja powinno się wieszać flagę w kratkę? Co by pan zrobił, jakby pan był na ich miejscu i to panu ha by wu de? Ale poważnie proszę: kamera patrzy.
Nic to: milczmy. Na pewno koło soboty sól przysypie górników autobus do rowu wpadnie, z IPN-u softcik kolejny wycieknie, serwujący się zmienią i w nowym tempie powiosłują w dal tak błękitną, że aż siną. Jak siniaki siną.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)