Ostatni wpis blogowy Adama Em sprawił, że na mojej twarzy cały dzień chyba będzie gościł uśmiech... Pokazuje ona bowiem, jak nisko upadły standardy epistemologiczne wszelkiej maści kontestatorów nauki.
Autorowi do odrzucenia teorii ewolucji jako błędnej wystarczyła bowiem lektura króciutkiego felietonu napisanego przez pastora, streszczającego wywód zawarty w książce, której tezy dawno już zostały obalone.
Kreacjoniści, nie stać was na nic lepszego? Szkoda, nie jesteście nawet na bieżąco z publikacjami własnych idoli. Przez ostatnie dwa tygodnie salonowa prawica niemożebnie podniecała się Dawkinsem, a ostatniej książki Behego nie zauważyli. Wstyd i dziadostwo...



Komentarze
Pokaż komentarze (32)