Niepokojących się przebiegiem misji MESSENGERa czytelników uspokajam - wszystko poszło jak trzeba, i w przeciągu najbliższych dni będziemy mogli oglądać kolejne zdjęcia Merkurego. Pewne opóźnienie w przesyłaniu zebranych podczas przelotu koło planety danych wynikało z problemów innej sondy kosmicznej, Ulyssesa właśnie przelatującego nad północnym biegunem Słońca, dla których rozwiązania NASA musiała poświęcić "czas antenowy" sieci komunikacyjnej Deep Space Network przeznaczony dla MESSENGERa.
Poniższe zdjęcie jest pierwszym, które pokazano po przelocie, kolejne można znaleźć na stronie internetowej misji.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)