A1bert A1bert
39
BLOG

Dwie rocznice

A1bert A1bert Kultura Obserwuj notkę 6
Wczoraj minęło pół wieku od wystrzelenia amerykańskiej odpowiedzi na Sputnika - satelity Explorer I. Jego start oznaczał, że Ameryka przystąpiła do wyścigu kosmicznego: w przeciągu kilku lat zaczęło załogowe loty suborbitalne, potem orbitalne, aż w końcu człowiek mógł postawić stopę na Księżycu. Explorer I może jednak symbolizować także tę mniej heroiczną, za to bardziej przydatną naukową część programu NASA, zbierając m. in. pierwsze dane na temat otaczających Ziemię pasów promieniowania Van Allena.

Druga rocznica również jest symboliczna. 5 lat temu, uszkodzona podczas startu osłona termiczna skrzydła wahadłowca Columbia nie wytrzymała ogromnych temperatur na które narażony jest prom kosmiczny wracający na Ziemię, co doprowadziło do zniszczenia pojazdu i śmierci całej siedmioosobowej załogi. Wahadłowce uziemiono na dwa lata, ogłaszając jednocześnie plany ostatecznego wysłania ich na złomowisko w roku 2010.

Dzisiaj, mądrzejsi o trzydzieści lat, po dwóch katastrofach - Challengera i Columbii - możemy oceniać że program wahadłowców był krokiem wstecz. Kolejna generacja amerykańskich załogowych pojazdów kosmicznych Orion (nie mylić za programem atomowego napędu kosmicznego o tej samej nazwie!) to powrót do starych, sprawdzonych rozwiązań programu Apollo. Taniego transportu kosmicznego jak było, tak nie ma; prywatne "samoloty kosmiczne", takie jak SpaceShipTwo, jeszcze długo nie będą potrafiły osiągnąć nawet niskiej orbity. W międzyczasie umarł duch współzawodnictwa i eksploracji, i nie sądzę by powrót na Księżyc w roku 2020 zmienił tu cokolwiek.

Załogowe loty w kosmos od dawna nie mają naukowego, a tym bardziej ekonomicznego uzasadnienia. Za miliardy, które idą na program wahadłowców, można byłoby wysłać dziesiątki takich sond takich jak chociażby MESSENGER, o którym tyle pisałem. I chociaż ta bardziej romantyczna część mojej duszy chciałaby zobaczyć zdjęcia astronauty zatykającego flagę (obojętne nawet, czyją) w rdzawych piaskach Marsa, wolałbym by po zmianie warty w Białym Domu nowa administracja zmieniła priorytety NASA, inwestując w naukę, zamiast w przygodę. To pierwsze nie wyklucza zresztą drugiego.

A1bert
O mnie A1bert

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Kultura