Bronisław Komorowski powołał Jana Dworka i Krzysztofa Lufta w skład KRRiT. Pierwszy zrezygnował z członkostwa w PO, gdy został wybrany na szefa TVP, drugi nadal jest politykiem Platformy Obywatelskiej, do tego tak nieudolnym, że nie załapał się do Sejmu startując w 2007 z list tej partii. Podobno obaj zostali powołani pomimo sprzeciwu Tuska i Schetyny. Czyżby Komorowski rzeczywiście chciał budować wbrew Tuskowi swoją pozycję?
Po kampanii wyborczej łatwo tego polityka podejrzewać o takie zakusy, trudniej zaś wyobrazić sobie powodzenie tego zamierzenia, zważywszy na to, iż pomimo że do władzy parł z wielką chęcią, to jednak popełnił masę błędów i chyba trudno stawiać na Bronisława Komorowskiego w starciu z Tuskiem i jego ekipą. Niemniej, dowodzenie w takiej walce z Pałacu Prezydenckiego to olbrzymi atut. Robi się dość ciekawie, ale jednak za wcześnie jeszcze na stwierdzenie, czy Komorowski będzie chciał potłuc żyrandol.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)