krzysiek19.21 krzysiek19.21
279
BLOG

Polska w strefie euro - ad calendas graecas?

krzysiek19.21 krzysiek19.21 Polityka Obserwuj notkę 1

W toku ostatnich wydarzeń politycznych przycichła dyskusja na temat wprowadzenia euro w Polsce. Przycichła - oczywiście tylko w głównych mediach, bo przecież wśród ekonomistów dyskusję cały czas trwają. Wydaje się, iż panuje obecnie przekonanie, że skoro jest kryzys, skoro w Grecji dzieje się tak źle, to nie ma co myśleć o euro. Tak jednak nie jest - kryzys się skończy, a do strefy euro i tak nie wchodzi się z dnia na dzień. Ekonomiści cały czas przekonują, że do przyjęcia euro trzeba dążyć. Ostatnio można było znaleźć taką wypowiedź prof. Krzysztofa Rybińskiego na stronach Pulsu Biznesu, natomiast w czerwcu taki sam pogląd na konferencjiwyrazili prof. Rosati, prof. Orłowski oraz Adam Jasser, obecny spec rządu od likwidacji biurokracji w Polsce. No właśnie, warto wiedzieć jakie plany w tej sprawie ma rząd.

A rząd niestety najwyraźniej nie dąży do przyjęcia euro. Widać to nie tylko w działaniach (nie spełniamy kryteriów konwergencji), ale i w sferze deklaratywnej.

Wystarczy rzucić okiem na wypowiedzi premiera Tuska - z roku na rok są one coraz mniej entuzjastyczne. Jeszcze we wrześniu 2008 r. premier Tusk oświadczył, że Polska może wejść do strefy euro w 2011 r. Widać, że entuzjazm był, niestety niepodparty wiedzą, ponieważ, żeby wejść do strefy euro  należaloby w 2009 wejść do strefy ERM II, a już we wrześniu 2008 r. było widać, że to nierealne.

Z kolei w grudniu 2009 r. Donald Tusk przełożyłdatę wejścia na rok 2015. Natomiast w czerwcu obecnego roku premier powiedział, że na razie nie jest jego priorytetem "budowanie kalendarza wejścia do strefy euro". Sprawę dodatkowo utrudnia stan naszych finansów publicznych. Jeżeli nie uda się przekonać UE do proponowanego przez rząd sposobu liczenia deficytu, to Polska nie spełni kryteriów konwergencji w 2015, o czym dziś napisał Dziennik.

W całej tej sprawie najgorszy chyba nie jest nawet fakt, że prawdopodobnie nie będzie w 2015 r.  euro w Polsce. Najgorsze jest to, że nawet jeśli byśmy chcieli, to nie wejdziemy, bo do 2015 r. nie będziemy spełniać kryteriów konwergencji, których spełnienie już samo w sobie świadczyłoby o sile gospodarki i byłoby korzystne dla jej rozwoju.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka