Budulcem ciamciaramcyzmu jest paradoks. Tydzień temu w piątek gazety całego świata pisały, cytując miłościwie nam panującego Premiera, że "prawa człowieka nie stosują się do pedofili bo trzeba im odmówić człowieczeństwa" (*). Ale już w niedzielę gazety pisały, że jedno z ministerstw robi co może, by wyciągnąć z więzienia urodzonego w Paryżu, byłego obywatela Polski oskarżonego o … pedofilię.
Zanim rząd zajmował się kwerstiami obyczajowymi ogłosił Wielki Program Prywatyzacji. Na efekty nie trzeba było dług czekać. W zeszłym tygodniu Minister Skarbu Państwa ogłosił osiągnięcie strategicznego celu -- renacjonalizację PZU.
(*) Odmawianie prawa do człowieczeństwa ze względu na orientację seksualną jest ryzykownym przedsięwzięciem i niebezpiecznym precedensem. Miejmy nadzieję, że kategoria nie-człowieków nie będzie rozciągana na osobniki unikające płacenia, powstałych dla ich własnego dobra, skladek ZUSu.



Komentarze
Pokaż komentarze