Nie warto kierować się resentymentem historycznym.
Mimo wszystkich nieszczęść, które nas dotknęły, mamy dziś dobrą podstawę do odbudowy naszej pozycji.
Coraz zasobniejsza Polska, żyjąca w pokoju z sąsiadami, jest obiektem szacunku, a czasem nawet zazdrości.
Tym, którzy za najwyższy stopień patriotyzmu uważają oskarżanie rządu wyłonionego w demokratycznych wyborach o służalstwo wobec obcych, o kondominium i bifinlandyzację, o zaprzaństwo i zdradę, mówię:
Opamiętajcie się! I zrozumcie: ta Polska, którą mamy, tu i teraz, demokratyczna i wolnorynkowa, do której różni pośród nas szli różnymi drogami, w której są rachunki krzywd i której daleko jeszcze do ideału jest najlepszą, jaką kiedykolwiek mieliśmy.
Nauczcie się ją kochać!
A ja bym temu panu już podziękowała............
A dokładnie to im wszystkim - zaprzańcom, co sami naszego kraju nie kochają, tylko jak kundle łaszą się na prawo i lewo (na wschód i zachód) - DZIĘKUJEMY.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)