Wylała się złota lawa,
Z czary słonecznej i wrzącej,
Zalała Świat, który płonie,
Blaskiem promiennym, gorącym,
Dzień rozpościera nade mną,
Parasol z chmur roztrzepanych,
Spotykam ptaki na mieście,
I kwiaty roześmiane,
Strumienie złotej lawy,
Leją się potokami,
Przechodnie w złocie brodzą,
Lecz nikt nie widzi przemiany
Nie spieszę się, wolnym krokiem,
Przemierzam ulice i place,
Żar złota mnie falą zalewa,
A ja się w tym złocie pławię.
124
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze