Ze złamanym krzyżem
Wzniesiony na wyżynie
Obserwuję cię cudzie
Dokonany z cudu
Postawiony dla uwodzenia
Oczu i ducha
Rezygnuję z podziwu
Bo zrobiłem się głodny
Dziś lekki ruch na św. Mikołaja
Dzieci domagają się od matek
Swoich porcji lodów
Drży powietrze w upale
Znękanym jak ludzie
Pusta restauracja
Łyk gorącej herbaty
Konkurującej z piekłem
Na ulicach miasta wschodzącego słońca
Mogłem oczywiście usiąść na zewnątrz
Ale w środku jeszcze duszniej
A poza tym nikt mi tego nie zaproponował
A poza tym kelnerka piękna
A poza tym zawsze mogę wyjść
POTEM
Z obiadem
Którego smak wymiesza się ze spalinami miasta
Podobasz mi się taki smętny
I prowincjonalnie kolorowy
Białystoku


Komentarze
Pokaż komentarze