"ŹLE SIĘ DZIEJE" W PAŃSTWIE POLAN !
REDAKTOR NICHCIK Z "KRASNEJ GAZIETY" NIE BĘDZIE ZADOWOLONY !
Redaktor Nichcik, z "Krasnej Gaziety" niczym współczesne "Słońce Peru", od dwudziestu kilku już prawie lat będący z "bożej łaski", głosicielem prawdy przewodniej, nie będzie zadowolony. - Źle się dzieje w państwie Polan!
Znów zniknęła "Boska Tęcza" - "świetlana droga do przyszłości".
Wydawało się, że nawróceni Polanie stanowią większość i przestają wierzyć, jak ich przodkowie, w "Światowida", a oni, zamiast cześć oddawać nie całkiem "Boskiej Tęczy", poszukując prawdy, cześć oddają "Bogu, Honorowi i Ojczyźnie" - za nic sobie mając "prawdy objawione w świątyni Czerskiej".
Źle się dzieje w państwie Polan. - Lud za nic sobie ma "tęczową religię" i jej kapłanów z kwadratowymi jajami wymalowanymi na niebiesko. Za nic sobie ma znikającą "Świętą Tęczę", którą jak fatamorganę na pustyni Gobi, zaczynają uważać za złudzenie optyczne, a nie cel zbłąkanych wędrowców, poszukiwaczy "tęczowej prawdy" i tylko "g*wna prawdy".
- Aj-waj! Aj-waj! Co to będzie? Co to będzie?
- Czy orgazm i pocałunki wyznawców i kapłanów boskiego "Słońca Peru", pod szkieletem niecałkiem "Boskiej Tęczy" wywołają deszcz nawrócenia, a "Słońce" na nowo przywróci, w oczach "tych na haju", tęczowy widok samego bóstwa?
- Któż to wie?
- Tęcza, to zjawisko naturalne, tak jak głupota tych, którzy oddają jej cześć i na pewno się pojawi.
- Trzeźwo myślący powinni sobie jednak odpowiedzieć na pytanie: Czy ta tęcza, to "droga mleczna do raju", czy też fatamorgana tych, co są "na haju".
Myślcie polska młodzieży, jeśli nie chcecie skończyć na śmietniku historii, bo tam lądują ci, którzy nie myślą. Droga na śmietnik jest krótka i czasem nawet całkiem klawa, ale nie zapominajcie, ona mimo wszystko, nie przestaje być drogą do bagna. >>> CZYTAJ >>> wwww.kacpro.blogspot.com
"Trzynastego, 11-ty listopada"
11.11.13
Marsz! Marsz 11-ty listopada!
Niewidzialne spadają kajdany!
Otępienia rozpadają się pęta!
Jak warszawscy powstańcy,
jak bitna lwowska młodzież,
maszerują Warszawskie Orlęta!
Maszerują chłopcy i dziewczęta!
Marsz! Marsz 11-ty listopada!
Wasz marsz jest jak pamięć.
Pamięć o Tych, którzy za Polskę
w walce, swe życie oddali.
Pamięć o trudach Ojców i Matek!
Maszerujcie! Niech każdy pamięta!
To nic, że zdradziecki OKUPANT,
niczym podstępna V-ta Kolumna,
dróg i ulic blokuje przecznice.
Papierowy to opór! Marsz idzie dalej!
Nie słuchajcie szaleńczych wrzasków,
przegranych to kwik rozpaczy.
Nie udało się! Pamięci zabić nie zdołano!
Maszerujcie! Niech nikt nie wstrzymuje!
Z podniesioną wysoko głową,
w Marszu maszerują młodzi Polacy!
Kierunek był i zawsze jest jeden.
Wytyczyli go Dmowski, Witos Piłsudski
i inni nasi Wielcy Rodacy.
Marsz! Marsz 11-ty listopada!
W marszquot; i jej kapłanu tym jak w bitwie,
niewidzialne pękają mury!
Umysły, w polskie przechodzą ręce,
niczym miast odbijane dzielnice.
Rozerwane zrastają się serca,
jednym zaczynają bić rytmem!
Polaków jednoczą się myśli i łączą,
jak miast zdobywanych ulice.
Marsz! Marsz 11-ty listopada!
Maszerujcie Warszawskie Orlęta!
Maszerujcie chłopcy i dziewczęta!
Wasz marsz jest jak pamięć!
Pamięć o tych, co za Polskę,
w walce krew przelewali,
abyściw Wy, w polskich miastach,
Wy, polska dumna młodzież,
polskich miast maszerowała ulicami!
Pamiętajcie jednak, życie to nie bajka.
Każdego dnia o wolność trwa walka!
O tym musisz wiedzieć!
Zadanie na dzisiaj? Trwać i pamiętać!
<>
INWAZJA UPIORÓW 1944 - 1970
W.Uszkujnik PDF http://netload.in/dateiCqDzlSovTZ.htm
A.Szcześniak PDF http://netload.in/datei471QbNGPbG.htm
Gazeta.pl: "Albo będziemy powtarzali głupstwa, że narodowcy to dzieci Kaczyńskiego, gdy są to - niestety - nasze wspólne, dwie dekady wychowywane dzieci.
... najważniejsze, absurdalne pomysły zasłaniają istotę problemu: dlaczego brunatni to wszystko, do cholery, robią?(... brunatni ..?.. czyli Kto? .. lewackie dzieci? ... "żydlaki"?)
Zamiast o problemach będziemy gadali o kominiarkach. A problem ma źródła, które zależą także od obecnej władzy.
>> Nacjonalistyczna narracja szkolnych kursów historii i kultury polskiej.
>> Uprawiany także w publicznych mediach kult patriotyzmu ...
>> Nietolerancyjne wartości wpajane na lekcjach religii i kazaniach.
Kult siły oraz konfrontacyjny narodowy egoizm demonstrowany przez polityków w relacjach z sąsiadami i historycznych obchodach. Język pogardy i nienawiści tolerowany w debacie publicznej (nie stają przed sądem politycy, którzy na wieść o zniszczeniu tęczy piszą: "płonie pedalski symbol").
Wreszcie porzucenie przez państwo całego pokolenia pozbawionego pól sensownej aktywności dawniej tworzonych przez szkoły, kluby sportowe, harcerstwo itp.
Wiem, że już poszły konie po betonie.
Jak ktoś się publicznie zaangażuje w głupstwo, to łatwo się nie cofnie. Bezsensowne prawa zapewne zostaną uchwalone. Ale niech nas to nie zniechęci do sensownego działania. Bo cena będzie jeszcze wyższa niż za dwie dekady beztroskiego puszczenia samopas i oddania wyznawcom anachronicznych idei ostatniego licznego pokolenia."
Ciekawe? Myślę że tak. W końcu to do NICH dotarło:
Polska młodzież okazała się odporna na indoktrynację "kapłanów Boskiej Tęczy", z "kwadratowymi jajami farbowanymi na niebiesko"
TO DOBRZE ŚWIADCZY O KONDYCJI POLSKIEJ MŁODZIEŻY
<>
Źródło: „Mowa ciała. Praktyczne wprowadzenie” Gordon R. Wainwright
ZAMACHOWCY, .?. CZY "WPLĄTANI" W CZYJĄŚ INTRYGĘ? "ZDJĘCIE TUSKA i PUTINA"
Jarosław Kaczyński, Macierewicz i wielu komentatorów twierdzą, że przyczyną "Smoleńska" było rozdzielenie wizyt premiera Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, w kwietniu 2010 r., Trzeba to powiedzieć, w domyśle sugerując, że zamach w Smoleńsku przygotowali "rosjanie Putina".
Warto więc zapytać się samego siebie i odpowiedzieć na pytanie: Czy gdyby wizyt premiera Tuska i prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu nie rozdzielono, czy do zamachu by nie doszło i ewentualnie, kto zyskał, lub mógł zyskać, na rozdzieleniu wizyt w katyniu, w kwietniu 2010 r.
Taki mógł być, ale wcale nie musiał, powód rozdzielenia wizyt. Wiemy jednak, że "w tym temacie" miała miejsce "jakaś gra". - JAKA? - Niestety , tego nie wiemy. - Dalszy wywód takich założeń może być trochę szokujący, jeśli się przyjmie, że "nieudowodniona katastrofa w Smoleńsku", nie była, lub mogła nie być przypadkiem, ani wypadkiem, a z góry "zaprojektowanym" zamachem.
Jerzy Bahr, .. W rozmowie z Wirtualną Polską mówi: "Jako placówka zrobiliśmy wszystko, co się dało. Tak ważną wizytę zupełnie inaczej przygotowuje się, gdy się czuje spolegliwość partnera, w inny sposób natomiast, gdy czujemy, że jest opór materii. A tego drugiego po rosyjskiej stronie było bardzo dużo. >>> "Co ciekawe, słowa Bahra potwierdzają, że to w Polsce zapadła decyzja o rozdzieleniu wizyt:
>> "Jedno jest pewne,
>> i podejrzewam, że dość dokładnie się temu przyglądają do dziś."
INWAZJA UPIORÓW 1944 - 1970
W.Uszkujnik PDF http://netload.in/dateiCqDzlSovTZ.htm
A.Szcześniak PDF http://netload.in/datei471QbNGPbG.htm



Komentarze
Pokaż komentarze