Europarlamentarzysta dr Marek Migalski – znany z tego, że jest znany – funkcjonuje według prostych zasad, po zarejestrowaniu krytyki w stosunku do śmiesznego ugrupowania, podróby Platformy klubiku Polska Jest Najważniejsza (PJN) , której jest członkiem, usiłuje pogrążyć krytyków medialnymi wypowiedziami (oczywiście jeżeli zostanie zaproszony na salony), bądź wpisami na blogu wyśmiać , wyszydzić, wdeptać w ziemię. W ostatnim czasie dostało się już:
- zakonnikowi Tadeuszowi Rydzykowi (Połowa "1-ek" i "2-ek" dla "rydzy");
- dziennikarzowi Stanisławowi Janeckiemu („Czy dziennikarz może być partyjnym cynglem?”), uważam iż miało to związek z wypowiedziami dziennikarza w „Antysalonie” Ziemkiewicza gdzie stwierdził, iż gniazdo decyzyjne rozłamowców jest w Brukseli itp.;
- Zbigniewowi Ziobrze, według członków PJN rządzi w PiS, kiedyś przyczyny tej narracji rozłamowców zdradził dr Norbert Maliszewski, chodzi w skrócie o to aby Kaczyński wyrzucił Ziobrę z Prawa i Sprawiedliwości, secesjoniści bazują na przekonaniu, iż prezes chorobliwie boi się konkurencji, dlatego będzie skłonny pozbyć się „Zbyszka” z ugrupowania, a oni podsuwają go Kaczyńskiemu na tacy (Kaczyński nie jest prezesem! W PiS rządzi Ziobro – "władował się na tron");
- dzisiaj przyszła kolej na Ludwika Dorna („Zjednoczenie PiS z LD. Ważna rzecz ”), łączę to z wczorajszymi odpowiedziami posła w mediach, bohater notki dr Migalskiego w mediach na pytanie dlaczego nie wybrał PJN? stwierdził, iż partia Kluzik, Migalskiego, Jakubiak… jest marną kopią PO i bliżej PJN do Platformy niż do PiS, a on nie chce w czymś takim uczestniczyć.
Działanie europosła Marka Migalskiego nie jest ewenementem, w PJN-ie to raczej są standardy, przecież Paweł Poncyliusz usiłował pogrążyć Ziobrę, Kurskiego i Hofmana „Było spotkanie w sprawie odsunięcia Kaczyńskiego”. Dziwię się dlaczego secesjoniści nie dzielą się z opinia publiczną co do spotkania, bądź spotkań z Januszem Palikotem? Może przy kawie z posłem z Biłgoraja dyskutowali na temat spuścizny śp. Lecha Kaczyńskiego, której są ponoć spadkobiercami?
Lepszy nieprzyjaciel otwarty niż przyjaciel zdradliwy.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)