kanap kanap
619
BLOG

GW o Kaczyńskim.

kanap kanap Polityka Obserwuj notkę 8

Teraz będę się męczył lekturą Gazety Wyborczej. Tak, trudno czytać treści, jakie tam są prezentowane, ale trzeba śledzić, do jakich granic można się przybliżyć, a nawet je przekroczyć w walce z IV RP.  Na szczęście jedynie wersji elektronicznych, nigdy nie wspomógłbym redaktora naczelnego groszem, nabywając ten periodyk w kiosku.
                 Dzisiaj czekałem z utęsknieniem na artykuł, w którym któryś z publicystów GW wykorzysta wiadomość podaną przez radio Zet, jakoby Kaczyński kłamał twierdząc, iżbrytyjski premier David Cameron pogratulował mu decyzji, polegającej na nie padnięciu w ramiona premieraWładimira Putina oraz przyjęciu kondolencji. Musze stwierdzić, nie zawiodłem się. Roman Imielski w wpisie pt. „Prezes PiS liczy na III wojnę światową?” rozszyfrowuje prawdziwe zamiary Jarosława Kaczyńskiego, jaki ten szef Prawa i Sprawiedliwości jest okrutny.
               Potrzebni są ludzie, którzy zawczasu rozszyfrują zamiary złego i ostrzegą obywateli. W końcu w Polsce istnieje zagrożenie powstania jakiejś faszystowskiej partii, organizacji. Faszyzm jak padnie na podatny grunt zniszczy świat. Nawet gwizdki nie pomogą. Już wcześniej informowali Polaków, Kaczyński krzyczał na placu przed Pałacem Prezydenckich „o prawdziwych Polakach”. Tłum wtórował życząc Annie Komorowskiej śmierci w katastrofie lotniczej. Co za obrzydliwość.
               Problem w tym, iż ani mowy o „prawdziwych Polakach” nie było, ani tego drugiego występku. Objawiły się za to zdolności jednego z autorów, który śmiało twierdził, iż co prawda Kaczyński tego nie powiedział, ale On wie, co pomyślał, a z tą wiedzą czerpaną z umiejętności czytania w myślach publicysty GW nie są w stanie dyskutować inni, bo niby skąd mają zweryfikować czy to prawda czy jedynie ponury żart. Firma Intel pracuje dopiero nad komputerem czytającym w myślach, więc jest nadzieje sprawdzenie prawdomówności.
               Wracając do tekstu Romana Imielskiego, prezes Prawa i Sprawiedliwości wcale nie przez przypadek wplątał w tak niezręczną sytuację premiera Anglii, otóż Kaczyńskiemu chodziło o wybuch wojny miedzy Rosją a Anglią. Konfliktu na miarę nazwy - III wojna światowa. Jak przystało na dobrego publicystę mamy receptę przeciwdziałającą szaleństwu Jarka wystarczy, aby „Ktoś powinien uświadomić prezesowi Kaczyńskiemu, że gen. Anders już nie żyje, Ruscy sami sobie poszli, a Londyn ma inne problemy, niż zajmowanie się głupstwami opowiadanymi przez polityka, który w trakcie walki o Pałac Prezydencki próbował oszukać swoich rodaków zapewnieniami o końcu wojny polsko-polskiej.”
            Gdzie by była teraz Polska jakby na straży demokracji w kraju nie stało środowisko GW?
                              
kanap
O mnie kanap

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka