W rozmowie Jacka Dytkowskiego dziennikarza gazety „Nasz dziennik ” z Antonim Klusikiemdziałaczem Opolskiego Stowarzyszenia Pamięci Narodowej, pozwanym przez spółkę Agora za nazwanie "Gazety Wyborczej" "organizacją przestępczą" padają mocne zarzuty pod adresem stacji TVN. Klusik stwierdza, iż dziennikarze tej telewizji kreowali incydenty pod krzyżem, jako przykład podaje wspomnienia sytuacji jaka wydarzyła się przed pałacem : „kiedy trwała modlitwa, nagle zjawiały się dwie kamery i dwa sprzęty oświetleniowe. I nic nie włączają, tylko stoją w gotowości. Nagle jak na klaśnięcie rozpoczyna się z tyłu za nami istna hucpa. Tańce i krzyki. Włączają wtedy "owi dziennikarze" pełne światła na nas i na tę hałaśliwą grupę. Robią sobie żarty, scenki.” . Pan Antoni idzie jeszcze dalej pracowników stacji TVN nazywa: „oficerowie frontu ideologicznego”, „wrogami i każdego uczciwego człowieka w Polsce”, „element bolszewizmu”. Klusik zadał odwieczne pytanie czy stacje informacyjne mogą urabiać społeczeństwo czy jedynie relacjonować zaobserwowane sytuacje? Kolejnym jest to czy głosząc jakąś „ideologie” nadal mogą się tytułować mianem stacji informacyjnymi czy już nie?
Pewnie teraz do Agory dołączy ITI i pan Antoni będzie miał dwa procesy a nie jeden.
Wywiad z Antonim Klusikiem: „Dziennikarze jak oficerowie frontu ideologicznego ”


Komentarze
Pokaż komentarze (3)