kanap kanap
1019
BLOG

Polsat uderza w Kaczyńskiego.

kanap kanap Polityka Obserwuj notkę 9

 

 
                             Żadna rewelacja media telewizyjne wszystkie, albo są w rekach Platformy, albo wariant bardziej prawdopodobny obecnie rządzący współgrają z wizją właścicieli stacji, co przekłada się na narrację informacji dalece korzystną dla PO. Nawet wtedy, gdy władza uderzyła w zyski jednego z potentatów medialnych OFE Polsat, próbowano różnymi pokazówkami lawirować w taki sposób, aby nie zaszkodzić partii rządzącej, ale nakłonić do zmiany projektów. Nic z tego nie wyszło.
 
                           Od porannych godzin wciąż na szklanym ekranie rozpisywany jest na małe komóreczki i poddawany głębokiej analizie każdy ruch prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Sytuacja taka jest o tyle dziwna, że w czasie rządów koalicji PiS-LPR-Samoobrona to wtedy rządzący stanowili główny przekaz informacji w TV. O ile w latach 2005-2007 spojrzenie, co robią ludzie u władzy było uzasadnione, o tyle obecnie cała uwaga zwrócona na opozycję budzi niepokój i domysły, o co w tym wszystkim chodzi. Dlaczego działania koalicji PO-PSL znajdują wsparcie osłonowe medialnej machiny?
 
                          W Internecie krąży dowcip jak to „ W pewnej redakcji jesienią 2007 roku odbyło się zebranie załogi. Naczelny przedstawił taką tezę: Kochani, przed ostatnie dwa lata krytykowaliśmy rząd. Teraz dla odmiany będziemy krytykować opozycję". Trzeba przyznać coś w tym jest.
 
                          Czarny medialny pijar rozpostarty nad największa partią opozycyjną funkcjonuje nienagannie. Jakiś czas po katastrofie smoleńskiej wydawało się, że coś pękło, ale to było precyzyjne działanie ekspertów w dziedzinie rozładowywania ludzkich emocji. Wtedy właśnie tak należało postępować, ciśnienie w narodzie było ogromne, a przekaz sprzed katastrofy mógłby spowodować wybuch tego balonu fałszu i manipulacji. Wtedy wskazane było płakać wraz z ludem, pobiec z świeczką przed Pałac Prezydencki, wylewać krokodyle łzy przed kamerami, wznosić jęki żalu i uwielbienia poległych. Stopniowo to napięcie rozładowano i wszystko wracało do normy. Listy do redakcji z dezaprobatą dla fałszowania obrazu ludzi (L. Kaczyńskiego) stopniowo zmniejszały swoją ilość, aż fala oburzenia opadła. Bąba została rozbrojona, wróciło stare.
 
                           Wybrał się prezes PiS do sklepiku w Warszawie, aby zwrócić uwagę na galopujące ceny żywności, w telewizji ogłoszono Jarosław Kaczyński obraził wszystkich Polaków robiących zakupy w biedronce. Partia wydała publikację raport o stanie Polski, informacja dnia Kaczyński upokorzył wszystkich ślązaków nazywając ich niemieckimi szpiegami. Całość okraszają wrzutki o opozycji partii jednego tematu (katastrofy pod Smoleńskiem).  
 
                         W czasie weekendu w polsacie news mieliśmy dwa powody do nienawiści skierowanej w Prawo i Sprawiedliwość nic to, że wzajemnie się wykluczały. Pierwsza wersja głosiła Jarosław Kaczyński znów pokazuje oblicze z czasów kampanii prezydenckiej miłego, sympatycznego polityka zatroskanego o kondycję ojczyzny, kogo tym nabierze. Druga była o 180 stopni inna, w niej prezes był już tym złym z porysowanym licem i wykrzywionymi z nienawiści ustami, tym samym, który wskazywał gdzie stało ZOMO i kto jest prawdziwym Polakiem. Zaskakujący wybór, można dokonać selekcji, czy bardziej podoba się nam pogardzać Kaczyńskim za to, że jest łagodny czy może nienawistnym zgredem. Ot demokracja po polskiemu.
 
                
                       Po wyskoku Tomasza Machały dziennikarza Polsatu news z pytaniem o ‘obiat’ podczas konferencji PiS, napisałem komentarz na stronie internetowej prowadzonej przez tego pana. Odpisał wprost, że nie jest specjalistą od analizy pisma i to nie jego wina, że SE podał kilka lat temu nieprawdziwą wiadomość. On to wydarzenie zapamiętał i niewinnie jedynie zapytał. Nie chce mi się wierzyć, że można zapamiętać coś tak bez znaczenia, jeszcze artykuł z 2006 roku. Reporter polsatu zapewniał o dobrych układach z Adamem Hofmanem i wyrażał przekonanie o dobrej relacji na linii PiS dziennikarze. Po jakimś czasie widziałem Machałą w „Wydarzeniach” jak biegł za senatorem opozycji, w materiale o spotkaniach członków Prawa i Sprawiedliwości z antysemitami Świtoniem i Kobylańskim.   
     
Jarek po trupach do celu. – Wojewódzki i Figurski.
 
 
kanap
O mnie kanap

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka