kanap kanap
712
BLOG

Tomasz Lis nr 25/2011.

kanap kanap Polityka Obserwuj notkę 5

 

Tomasz Lis w najnowszym numerze tygodnika „Wprost” („Prawo i śmiech”) przekonuje czytelników do Platformy Obywatelskiej stosując mocno zdezelowane salonowe narzędzie, jakim jest straszenie potworem PiSowskim, Kaczyńskim, państwem policyjnym. Znamiennym dla mainstreamu jest zwrot, „Kto pamięta rządy PiS, …” po którym autor wcale nie liczy na zachowane w pamięci odbiorców bezeceństwa Prawa i Sprawiedliwości, sam z zgrozą wspomina: „Z nieubłaganą surowością dokręcano wtedy wybranym grupom społecznym śrubki. Palcem grożono i palcem wskazywano winnych.”. Tekst ocieka krwią pomordowanych obywateli, niczym w dobrym horrorze wcielone zło odciska swoje piętno na obserwatorach, „Wielu się bało”. Aż ciśnie się na usta zapytanie, do których w tamtych strasznych czasach pisowskiej inkwizycji przynależał Lis, tych umierających ze strachu, czy niepodzielających paniki mediów, obywateli?

 

Redaktor naczelny „Wprost” pod zwrotem wstrząsającej „asymetrii wrażliwości” zestawia PiS i PO, Tuska i Kaczyńskiego. W owym porównaniu opozycyjne ugrupowanie ponosi porażkę, tylko przedstawione dowody nie odpowiadają faktom. W publikacji dziennikarza Ryszard C. określony jest mianem „szaleńca”. Tymczasem były członek Platformy przeszedł badania psychiatryczne i lekarze stwierdzili, że w czasie popełnienia morderstwa ”rozumiał znaczenie swojego zachowania i mógł nim pokierować. Był poczytalny”. Co oznacza, że Ryszard C. będzie mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Nie znam spuścizny, dorobku naukowego pana Lisa, może własnoręcznie przebadał delikwenta? Niestety wyników prac nie ujął w materiale, aczkolwiek możliwe, że zwrot był „szaleńcem” to, to coś.
 
Kolejna wątpliwa przesłanka nawiązuje do samobójczej śmierci Barbary Blidy, Tomasz Lis konstatuje kobieta „domyślała się, że w najważniejszych gabinetach uznano ją za przedstawicielkę mafijnego układu”, znów dziennikarz wciela się w rolę kreatora, wie coś, czego nie była w stanie ustalić prokuratura czy nawet komisja śledcza Kalisza. W wersji równie hipotetycznej zawartej w dziele czołowego polityka SLD, śp. Barbara Blida podczas nieudanej próby okaleczenia umiera. W końcu, które z twierdzeń jest prawdziwe Lisa czy Kalisza? Prawdopodobnie żadne. Tracę powoli rozeznanie w tym wszystkim. Jedno, co jest pewne to, że prokuratura nie dopatrzywszy się podstaw by postawić zarzuty umorzyła wątek rzekomych politycznych nacisków na prokuratorów pracujących nad sprawą Blidy! Chyba, że prokuratura jest wciąż, pisowska (po prawie 4 latach rządów PO), przez co nie wiarygodna?
 
To jeszcze nie konic rewelacji, ale teraz nie będę się nad tym rozwodził tylko o nich wspomnę. Sam nie lubię czytać długich tekstów (blogerów), więc nie będę katował innych T. Lisem. Tomasz Lis napisał o przejęciu mediów w latach 2005-2007 przez PiS, nie wiem jak definiuje owo pojęcie redaktor wprost, ale media to całość telewizji, prasy, wszystkie stacje radiowe. Czy TVN, GW, Tok FM, Polityka itp. zostały przejęte, przechwycone? Niezły dowcip z czytających. A o próbach nacjonalizacji gazety „Rzeczpospolita” tak całkiem współczesnych pewnie z chęcią opowiedziałby Igor Janke. Tylko „najlepszy polski dziennikarz” (słowa J. Żakowskiego) raczej z „ultrapisowskimi publicystami histeryzującymi” się nie spotka.
 
Kończąc naczelny „Wprost” jest spokojny o Polskę, pisowcy maja swój namiot przed pałacem „Następnego dania na Krakowskim znowu widzę namiot ”. A to, że dwa wcześniejsze im zabrano siłą, przy czym ucierpiał dziennikarz GP umknęło uwadze wcześniej wykazującego się niezwykłą wnikliwością i znajomością wydarzeń nieznanych. Radość potęgują sondaże, które w ocenie Tomasza Lisa stały się świadectwem, iż „antypisowskie paliwo”, straszenie IV RP może i jest mało oryginalne, ale jakże skuteczne. Ura, Ura, Uraaa PO 48 procent ma – w sondażach.             
 
                      
kanap
O mnie kanap

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka