Powiedzmy, że ci chłopcy dorośli. Jeden stał się zapalczywym fanem filmów pornograficznych, drugi owszem lubi nagie panie ale niekoniecznie w takiej formie. Jednemu i drugiemu zabrania się interesowania pornografią. O ile temu drugiemu ów zakaz nie robi żadnej różnicy, o tyle pierwszy musi pomnażać swoje grzechy kombinując w jaki sposób zdobyć to, co mu prawnie zakazało opiekuńcze państwo.
Czy to się tyczy pornografii (w Polsce jeszcze legalnej), narkotyków, papierosów czy alkoholu – zasada powinna być jasna i prosta: człowiek musi mieć wolność decydowania o sobie. Inaczej nie ma różnicy między nim a knurem.
W pierwszej historyjce chłopca powinna powstrzymać groźba surowej kary (chłosta naprawdę byłaby najskuteczniejsza!) w drugiej powinna go powstrzymać groźba kotła ze smołą. Problem tkwi w tym, że kar się nikt nie boi bo są śmieszne. Za kradzież pistoletu chłopiec nie odpowie. Ojciec wychowujący go na modłę europejską – bez stresowo – nie da mu w tyłek.. A w piekło mało kto wierzy, więc można robić co się chce..
Dodajmy do tego państwo, które w naszym interesie rzecz jasna, zwykło nam nakazywać co jest dla nas właściwe i pożyteczne co zaś powinniśmy wyplenić i mamy pełen obraz nędzy naszych „tolerancyjno, demokratycznych” czasów.
A przecież, do jasnej i niespodziewanej, każdy z nas jest wolnym człowiekiem. Szacunek do jednostki i do jej godności nie przejawia się w zakazach i nakazach picia, jedzenia, oglądania. Menel spod mostu jest nim na własne życzenie. Podobnie narkoman, prostytutka, homoś, TW. Nasze wybory skutkują w określony sposób. Zakaz niczego nie załatwia. Zakazując dorosłemu człowiekowi palenia w „miejscach publicznych” państwo nie chroni go przed szkodliwym działaniem nikotyny. Zakaz palenia nie oznacza, że palacz nie będzie palił. Co najwyżej oznacza, że będzie wychodził z baru na ulicę, co nieco podniszczy prestiż restauracji (zwłaszcza jak klient będzie po paru głębszych), która wraz z upływem czasu potraci palących klientów. Zamiast cudu masowego rzucania nałogu możemy się spodziewać spadku obrotów barów z zakazem palenia. To samo się tyczy innych używek.
Lewactwo nie może zrozumieć jednego: człowiek jest istotą absolutnie wolną i świadomą swoich działań. Zakazywanie mu oglądania pornografii, palenia, picia, uprawiania seksu ze zwierzętami, czy osobami tej samej płci jest działaniem bezcelowym. Chodzi o wybór nie o zakaz! O wybór!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)