Na stronie internetowej Dziennik.pl możemy przeczytać krótką relację z wywiadu jaki udzielił profesor Zdzisław Krasnodębski dla Wprost (oto link: http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/301630,krasnodebski-przerazony-partia-tuska.html). Krótko mówiąc (każdy wchodzący w link będzie mógł przeczytać dokładniej), Krasnodębski krytykuje rząd Tuska, a co ważne, krytykuje także dziennikarzy, którzy zamiast zajmować się sprawami państwa i nieudolnością rządu, zajmują się PiSem. Tak jak pisałem w ostatniej notatce "Niezależne media z PO", dziennikarze, w większośći sympatyzujący z PO, sami jakoby postawili sobie za cel, wielką misje, odciąganie uwagi prostego Nowaka od spraw dotyczących go bezpośrednio, a przedstawianie mu "przerażającego" i "chorego psychicznie" Kaczyńskiego (przed Katastrofą Smoleńską wysłuchiwać mógł także, o Lechu Kaczyńskim jako alkoholiku). Na szczęście są tacy ludzie jak profesor, którzy zapowiadają trwanie przy swych poglądach i sympatiach, nie będąc ogłupiałym salonowcem pokroju Wajdy, Olbrychskiego, Kutza i wielu innych "mędrców", którzy ochraniają nasz kraj przed powrotem IV RP. Żałuje, że mijając profesora w Krakowie podczas uroczystości pogrzebowych pary prezydenckiej, nie miałem możliwości uściśnięcia mu ręki, no cóż. Cieszę się natomiast, że światopogląd profesora odpowiada mojemu.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)