Marcin Krupka Marcin Krupka
240
BLOG

Narodowa tożsamość polaków cz.2

Marcin Krupka Marcin Krupka Polityka Obserwuj notkę 0

 W pierwszej części było troche o tym jak według m.in. Michnika miałoby wyglądać społeczeństwo polskie, a jak nie. Niestety, pan Adaś, ma duży problem z jedną taką grupą społeczną, którą nazywa się pospolicie "chuliganami" lub "pseudokibicami".  Nazwy te kojarzą nam się od razu z rozrubami, wandalizmem i ogólnym zgorszeniem. Używała ich często GW pod adresem m.in. kibiców Lecha Poznań. Wkońcu zdenerwowani (i słusznie) kibice, na terenie całego Poznania, ale i Wielkopolski w całości, wywieszali transparenty z napisami: " GóWna nie czytam", "Jestem z Wielkopolski, nie czytam GWna". Skąd taka nienawiść w panu M. do przyklubowych stowarzyszeń kibiców? Odpowiedź jest prosta, kibice to niewątpliwie ludzie o silnym poczuciu narodowym i patriotycznym, a więc działają wbrew panującym w GW zasadom antypolskim. Przęgięcie nastąpiło napewno wtedy, gdy na jednym z wyjazdowych spotkań Kolejorza, na ich sektorze zawisł transparent z podobizną Romana Dmowskiego i jego cytatem: "Jestem polakiem, więc obowiązki mam polskie". Tego, zapewnie, było już za wiele. Cytować jednego z najważniejszych polityków II RP, w dodatku szefa Narodowej Demokracji, to już przesada! (w domniemaniu Michnikowskim rzecz jasna). Tak więc trwa konflikt między kibicami, a GW, w którym to sporze opowiadam się w 100% za kibicami Lecha. Jestem dumny, że młodzi ludzie, moi rówieśnicy i starsi, kierują się w stronę patriotyzmu, a nie panującej modzie na tzw."europejskość". Kibice ci, to w większości ogoleni na łyso, ćwiczący, groźni dresiarze z blokowisk. Są oni przeciwieństwem "nowobogackich", "bananowych" chłopczyków z domków jednorodzinnych, którzy nie wiedzą co to ciężkie życie. Prawda jest tak, że osoby te, nazywane często bandytami, w razie wybuchu wojny pierwsze pobiegłyby bić się z wrogiem, za Polske, swoją ojczyzne, a ci bogaci, ci długowłosi "inteligenci" studenci patrzeliby tylko jak najszybciej uciekać za granice! Taka jest prawda! Kontynuując, pod tymi blokami tworzona jest muzyka, posiadająca w świadomości naszych rodaków wizytówkę jedynie tej wulgarnej i przepełnionej zgorszenia. Jednak prawda jest inna. Hip Hop, bo o nim mowa, to jedyny obecnie rodzaj muzyki, w którym artyści przedstawiają coraz szerszej ilości słuchaczy dzieje naszego narodu, patriotyzm i swoją wiarę w Boga. Tak! Nie we wszystkich oczywiście. Są takie utwory, które i mnie żenują. Ale piosenki znanych grup typu WWO, Hemp Gru, czy Peji, w nowy, prosty sposób, opowiadają młodym ludziom o np. Powstaniu Warszawskim, Powstaniu Wielkopolskim, heroiczności polskiego narodu, składając im hołd i obiecując pamięć. To dopiero przeszkoda dla Salonu, którą naszczęście nie są w stanie zniszczyć.

Podsumowując, jestem jak największym zwolennikiem ludzi, krzewiących polskość i pamięć poległych bohaterów. Tożsamość i tradycja- te dwie rzeczy świadczą o sile każdego narodu. Nie pozwólmy, aby tak jak w przypadkach państw zachodnich, te dwa filary zostały nam odebrane. 

 

 

 

Pochodzę z Leszna, z rodziny o korzeniach czeskich (sprawa Konrada Krupki w XVI w. oskarżonego o herezje,działacz reformacyjny, który wraz z rodziną musiał opuścić Czechy jako zwolennik Jana Husa, jego kuzyn Melchior Krupka- senator I Rzeczypospolitej, uczestnik Konfederacji Warszawskiej, Konrad Krupka-syn Konrada, sekretarz królewski).Pradziadek Konrada Starszego i Melchiora to Stanisław Morsztyn, który to był praprapradziadkiem poety Jana A.Morsztyna. Co za tym idzie, ród mój jest "po kądzieli" spokrewniony z takimi rodami polskimi jak np. Czartoryscy, czy Poniatowscy. Mój prapradziadek Józef Krupka został zesłany w 1939 roku do Tomaszowa Mazowieckiego przez to, że pełnił funkcje prezesa Organizacji Polaków na ziemiach niemieckich im. św. Stanisława Kostki. Ocalał od roztrzelania, tylko dzięki temu, że syn jego, a mój pradziad Stanisław Krupka poślubił wpływową jak na tamte czasy niemke Gertrud Fengler. Sam pradziadek działał w konspiracji, organizując w mieszkaniu (w którym do dnia dzisiejszego mieszkam) potajemne msze, komunie, śluby,potajemną edukacje. Mieszkanie te było także schronieniem dla ludności żydowskiej oraz polskiej (najważniejszym gościem był delegat Rządu Polskiego na Kraj ds.oświaty Edward Serwański). Jako właściciel piekarni, dostarczał żywność głodującym. Po wojnie władza komunistyczna oczywiście odebrała mu piekarnie. Pradziadek, jako dawny harcerz (prawdziwego, patriotycznego, przedwojennego harcerstwa) i aktywny działacz ND wychowywał mojego ojca, wpajając mu najlepsze wartości tamtych lat. Wychował także swojego syna, a mego wuja prof. Teodora Krupkowskiego (właść. Teodora Krupkę), fizyka, wykładowce Uniwersytetu Warszawskiego, przyjaciela Stanisława Grochowiaka i prof. Jacka Łukasiewicza (wszyscy Oni pochodzili z jednego podwórka). W duchu katolicko-narodowym zostałem wychowany również ja, reprezentując poglądy w współczesnym świecie nazwane "ciemnogrodem" i zacofaniem. Mam 18 lat, jestem uczniem klasy maturalnej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka