W pierwszej części było troche o tym jak według m.in. Michnika miałoby wyglądać społeczeństwo polskie, a jak nie. Niestety, pan Adaś, ma duży problem z jedną taką grupą społeczną, którą nazywa się pospolicie "chuliganami" lub "pseudokibicami". Nazwy te kojarzą nam się od razu z rozrubami, wandalizmem i ogólnym zgorszeniem. Używała ich często GW pod adresem m.in. kibiców Lecha Poznań. Wkońcu zdenerwowani (i słusznie) kibice, na terenie całego Poznania, ale i Wielkopolski w całości, wywieszali transparenty z napisami: " GóWna nie czytam", "Jestem z Wielkopolski, nie czytam GWna". Skąd taka nienawiść w panu M. do przyklubowych stowarzyszeń kibiców? Odpowiedź jest prosta, kibice to niewątpliwie ludzie o silnym poczuciu narodowym i patriotycznym, a więc działają wbrew panującym w GW zasadom antypolskim. Przęgięcie nastąpiło napewno wtedy, gdy na jednym z wyjazdowych spotkań Kolejorza, na ich sektorze zawisł transparent z podobizną Romana Dmowskiego i jego cytatem: "Jestem polakiem, więc obowiązki mam polskie". Tego, zapewnie, było już za wiele. Cytować jednego z najważniejszych polityków II RP, w dodatku szefa Narodowej Demokracji, to już przesada! (w domniemaniu Michnikowskim rzecz jasna). Tak więc trwa konflikt między kibicami, a GW, w którym to sporze opowiadam się w 100% za kibicami Lecha. Jestem dumny, że młodzi ludzie, moi rówieśnicy i starsi, kierują się w stronę patriotyzmu, a nie panującej modzie na tzw."europejskość". Kibice ci, to w większości ogoleni na łyso, ćwiczący, groźni dresiarze z blokowisk. Są oni przeciwieństwem "nowobogackich", "bananowych" chłopczyków z domków jednorodzinnych, którzy nie wiedzą co to ciężkie życie. Prawda jest tak, że osoby te, nazywane często bandytami, w razie wybuchu wojny pierwsze pobiegłyby bić się z wrogiem, za Polske, swoją ojczyzne, a ci bogaci, ci długowłosi "inteligenci" studenci patrzeliby tylko jak najszybciej uciekać za granice! Taka jest prawda! Kontynuując, pod tymi blokami tworzona jest muzyka, posiadająca w świadomości naszych rodaków wizytówkę jedynie tej wulgarnej i przepełnionej zgorszenia. Jednak prawda jest inna. Hip Hop, bo o nim mowa, to jedyny obecnie rodzaj muzyki, w którym artyści przedstawiają coraz szerszej ilości słuchaczy dzieje naszego narodu, patriotyzm i swoją wiarę w Boga. Tak! Nie we wszystkich oczywiście. Są takie utwory, które i mnie żenują. Ale piosenki znanych grup typu WWO, Hemp Gru, czy Peji, w nowy, prosty sposób, opowiadają młodym ludziom o np. Powstaniu Warszawskim, Powstaniu Wielkopolskim, heroiczności polskiego narodu, składając im hołd i obiecując pamięć. To dopiero przeszkoda dla Salonu, którą naszczęście nie są w stanie zniszczyć.
Podsumowując, jestem jak największym zwolennikiem ludzi, krzewiących polskość i pamięć poległych bohaterów. Tożsamość i tradycja- te dwie rzeczy świadczą o sile każdego narodu. Nie pozwólmy, aby tak jak w przypadkach państw zachodnich, te dwa filary zostały nam odebrane.



Komentarze
Pokaż komentarze