To może trochę na spokojnie. Przedstawiam państwu pewien reportaż o tym jak w "pięknej, postępowej" Szwecji wygląda pojęcie rodziny, jak podchodzi się do tematu rodzicielstwa, adopcji, homoseksualizmu, a w końcówce filmu zobaczą państwo zielonoświątkowego pastora, który po przeanalizowaniu Bibli, ogłosił w swej homilii, że homoseksualizm jest grzechem, za co został skazany na miesiąc więzienia (sąd drugiej instancji opanował się jednak i pastor kary nie odbył). Otrzymywał jednak anonimowe telefony z groźbami, że jeśli nie przestanie wypowiadać się na temat homopedziów, zostanie poprostu zamordowany. To jest ta równość, ta tolerancja? Za krytykę idzie się siedzieć, to jest wolność wypowiedzi? I kto tu jest pełen nienawiści, pastor, który przeanalizował Pismo Święte i powiedział, że według Niej to grzech, czy homosie wygrażający mu śmiercią i każący mu się zamknąć? Sami odpowiedzcie na te pytania. Ja powtarzam, Poprawność Polityczna to nazizm XXI w. Tylko, że w tym przypadku to mniejszość decyduje o większości.
Pozdrawiam Niepoprawnych.
Poprawnych zachęcam do wyjazdu na zachód.


Komentarze
Pokaż komentarze