Od lat słyszę o konieczności wdrożenia sieci szpitali. Bo racjonalizacja kosztów. Bo są szpitale lepsze i gorsze... i z tych drugich należy zrezygnować, żeby te lepsze dofinansować. I tak wkoło Maciej. Kto dziś pamięta, jak po kraju przeleciały polityczne obietnice, zapowiadające szumnie szpitalną sieć. I dlatego dziwnie mi z tą wiedzą, kiedy patrzę na Leszka Millera, który tyle o korupcji w służbie zdrowia wie...
Konferencje polityków w szpitalach i kreowanie świadomości, że bez poparcia polityka tego czy owego szpital w sieć złapany nie zostanie - to było na porządku dziennym. I tak dyrektorzy łapali się w sieć - zwaną za rządów SLD siecią Łapińskiego.
Kto pamięta, bo już i sam Leszek Miller nawet tematu nie trąca, że Mariusz Łapiński - niczym Janusz Palikot dzisiaj - dużo szumu robił wokół siebie... acz niepłodnego. Towarzyszył mu Aleksander Nauman.
I wokół tych nazwisk pojawiały się informacje o próbach wymuszenia wielomilionowych łapówek, o lukratywnych umowach podpisywanych przez urzędników z firmami, które w przeszłości owi sami tworzyli - tudzież w nich pracowali.
Jedyne co wówczas sieć przypominało to...sieć powiązań.
Pojawiały się wówczas opienie, że zapowiadana reforma w ochronie zdrowia służyła głównie interesom...nie obywateli...o nie... Mariusza Łapińskiego i Aleksandra Naumana oraz powiązanej z nimi sieci układów...
I tak pod bokiem Leszka Millera i jak mówiono - przy jego akceptacji - powstał mechanizm, którego mechanikami głównymi byli Łapiński i Nauman.
Stworzony kombinat - nie kojarzyć z kombinacją ;) - dysponował w roku 2002 kwotą 30 mld rocznie. I dysponowało tym majątkiem de facto szefostwo MZ i NFZ, który powstał na gruzach kas chorych.
Szum był także wokół systemu rejestracji leków i tworzenia listy leków refundowanych, do których dopłaca państwo. Ale czy SLD o tym wspomina...raczej nie...
I kto pamięta, że w imię partykularnych interesów odrzucono projekt wieloletni posła lewicy Władysława Szkopa, a i pomysły Andrzeja Cylińskiego w niebyt poszły.
Słabnący politycznie Leszek Miller nie mógł już udźwignąć chaosu czynionego przez Łapińskiego, gęstniejącej atmosfery wokół spraw zdrowotnych, zagęszczonej zakupem czterech luksusowych limuzyn. Odwołał Łapińskiego, który ze sceny ministerialnej zszedł, by objąć tytuł mazowieckiego barona SLD.
Za Łapińskiego ministerstwo objął Marek Balicki, który stopniowo ocieplał wizerunek ministerstwa zdrowia i rządu. Nie zdobył jednak przychylności SLD, bo nie był zwolennikiem Naumana. Jednak ten szefem NFZ został.
I kto dziś pamięta - Leszek Miller przecież nie, choć na temat korupcji chętnie się wypowiada - że założycielem Polskiego Towarzystwa Analizy Decyzyjnej w Medycynie jest Mariusz Łapiński, który aktu założenia niczym Józef Bąk dokonał tuż przed wyborami parlamentarnymi - w czerwcu 2001 roku - kiedy krążyła już niemal pewna wiadomość, że zostanie on ministrem zdrowia.
Kto pamięta, że szef z czasów Łapińskiego - Urzędu Rejestracji Leków Piotr Mierzejewski był wiceprezesem i skarbnikiem PTADwM, które analizuje farmakologicznie leki na zlecenie koncernów. Pozytywna opinia o leku to przepustka do listy leków refundowanych.
I kto pamięta, że doktor minister Łapiński był łączony z prywatnym biznesem, na przykład z Lux-Medem czy z Vari-Luxem oraz innymi spółkami, z ludźmi z FOZZ.
Kto o tym chce pamiętać...Bo Leszek Miller i SLD to nie...Choć ta formacja polityczna zaufundowała NFZ, więc jak się może zaangazować w debatę Prawa i Sprawiedliwości o ochronie zdrowia z likwidacją NFZ w tle...
Czekam niecierpliwie na taką debatę SLD - może ktoś sobie przypomni i o odpowiedź poprosi w sprawie Łapińskiego, Naumana, sieci i NFZ...
O Matni Mariusza Łapińskiego, sławetnej sieci wirtualnej, powiązaniach, układach, wpływach, biznesie jego i krewnych znajomych królika wie m.in. Elżbieta Radziszewska - PO jeśli ktoś pamięta...
"Rozmawiałam z przedstawicielem firmy MSD, który mi opowiedział o korupcyjnej propozycji Deszczyńskiego. Powiadomiłam już o tym Andrzeja Barcikowskiego, szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - mówi Radziszewska."
http://polska.newsweek.pl/matnia-lapinskiego,23407,1,1.html
Założycielami Towarzystwa wzajemnej adoracji biznesowo-medycznej byli:
"Prof. Krystyna Czechowicz-Janicka, prof. Andrzej Członkowski, prof. Anna Członkowska, dr med. Stanisław Góźdź, prof. Waleria Hryniewicz, mgr Witold Kmiotek, doc. Andrzej Krzywiecki, prof. Mariusz Łapiński, mgr Elżbieta Makulska-Gertruda, dr Piotr Mierzejewski, dr med. Ewa Orlewska, mgr Marzena Pełszyńska, mec. Agnieszka Pietraszewska-Macheta, prof. Kazimierz Roszkowski, prof. Wojciech Rowiński, dr Dariusz Tereszkowski-Kamiński, prof. Adam Torbicki, prof. Marian Zembala.
KTO Z KIM
Waldemar Deszczyński, były szef gabinetu politycznego ministra zdrowia Mariusza Łapińskiego, jest prezesem Centrum Osteoporozy Kobieta + 50. Przewodniczącą Rady Nadzorczej tej firmy jest natomiast towarzyszka życia szefa Narodowego Funduszu Zdrowia Aleksandra Naumana - Małgorzata Kazubowska. W planach Deszczyńskiego było otwarcie sieci centrów osteoporozy, na co miał domagać się łapówki.
Prezes Towarzystwa Analizy Decyzyjnej w Medycynie dr Ewa Orlewska, była według medialnych informacji współautorką analizy porównawczej lekarstw na osteoporozę. To, które trafiło na listę refundacyjną ministerstwa, wypadło w tej pracy najlepiej.
Członkami-założycielami towarzystwa byli między innymi Mariusz Łapiński oraz Piotr Mierzejewski, szef Urzędu Rejestracji Leków z czasów Łapińskiego".
http://katowice.naszemiasto.pl/archiwum/535762,dziwne-powiazania,id,t.html
P.S.
poglądowo projekt ustawy o sieci szpitali z roku 2007 wraz z rozporządzeniem
http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/u_siec_szpitali_kerm_17052007.pdf
http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/pr_optymlozek_16072007.pdf


Komentarze
Pokaż komentarze