miał być....Zdegustował się Donald Tusk. I zniesmaczył. Poza granicami smaku - określił wypowiedź Leszka Millera - jest sprawa śmietników, które dzisiaj, według szefa SLD, są miejscem poszukiwania jedzenia i podrzucania noworodków.
I sięgnął Donald Tusk po dane Eurostatu, żeby SLD przygwoździć i Leszka byłego premiera lewicowego też...
rok 2004 - 11,8 procent obywateli zagrożonych skrajnym ubóstwem lub wykluczeniem
rok 2005 - 17 mln obywateli
rok 2009 - 10 mln obywateli
rok 2010 to tylko 5,7 procent, czyli...niedomówienie premiera jest... czy niedopowiedzenia...
Więc wstydziłby się wypowiadać Leszek Miller w sprawie ubóstwa obywateli. Powiedział Donald premier teraz Tusk:
Wstydziłby się pan nie tylko brutalnych porównań, ale zabierać w tej sprawie głos. Jest pan lewicowym premierem, który w sprawie opieki nad ludźmi ubogimi i wyprowadzania ich z ubóstwa nie ma startu do prawicowego czy centroprawicowego premiera, którego pan tak dyskredytuje w tej kwestii
Jakoś idziemy do przodu.
Polska nie jest krajem ubóstwa i śmietników.
Polska jest krajem sukcesu...
lepsza jest energia Tuska według Tuska - niż tych, co Polskę zatruwają swoją czarną energią...
jak ci...
sami wiecie, którzy...
P.S.
Leszek Miller odparł, że nie miał takich komfortowych warunków jak Tusk i takich pieniędzy zewnętrznych. Więc porównania nie ma.
Porównania obecnej sytuacji do tej sprzed lat, do 2005, 2004 roku o tyle nie mają głębszego sensu, że ja nie dysponowałem tymi miliardami, które po 2004 roku napłynęły do Polski. Kiedy rozpoczynałem naszą misję odziedziczyliśmy wzrost na poziomie 0,2 proc., olbrzymie bezrobocie i tzw. dziurę Bauca
Leszek Miller powiedział, że powiedział, że trzeba budować państwo, gdzie śmietniki służą do wysypywania śmieci a nie do szukania jedzenia. A nie to, co chciał zrozumieć Donald Tusk.
I niech się ten premier obecny tak nie martwi, bo to wotum ma w kieszeni. Większość ma w sejmie...
I poradził, że nie wszystko co przychodzi do głowy jest myśleniem...
Natomiast warto popatrzeć nieco chłodniej, bo nie wszystko, co przychodzi do głowy, jest myśleniem. Pan się przywiązał do swych olśniewających porównań i niczego już pan nie widzi. Nic dziwnego...
Czyli, że co... że Tusk jest olśniony...czy zagubiony...czy oślepiony...czy zaślepiony...władzą - czy może nie...
to tak na szybko w skrócie na bieżąco


Komentarze
Pokaż komentarze (6)