Mogłam sobie odpuścić wymianę zdań pomiędzy Tomaszem Lisem a Bartoszem Arłukowiczem. Mogłam, ale się nie da. Wypowiedzi bezideowego ministra wołają o nienawiść i do niego, i do jego bzdur. Nauczył się od szefa deklarować - będziemy, zrobimy, polepszymy, wprowadzimy i trajkocze.
I nic to, że wystarczy zadzwonić do rejestracji tej lub owej i poprosić o umówienie wizyty. Na rok przyszły albo dalej - rzecz oczywista. Jakby mało, to dowiemy się, że na ustalone spotkanie z medykiem musimy stawić się...z dowodem ubezpieczenia, Panie Ministrze. Bo nikt w rejestracji nie informuje, że eWUŚ to załatwi, więc wystarczy podać PESEL. Pan Minister, ciężko wymówić, sobie a życie sobie.
Mogłam odpuśćić, gdyby...
Przy wypisie noworodka zalecono dwa badania - usg bioder w szóstym tygodniu i badanie kardiologogiczne w drugim miesiącu życia. Zapisano owe zalecenia w karcie wypisu. Skierowań właściwych nie wydano.
I - a kuku szczęśliwa mamusiu i ty ojcze dziecięcia, żyjący w kraju, gdzie larum grają prorodzinne...
Badanie usg - bardzo proszę, prywatnie. I rodzice płacą. A po badaniu dowiadują się, żeby przyjść dnia następnego do przychodni w ramach NFZ ze skierowaniem, bo procedura wymaga, aby kartę założyć i badanie wpisać, żeby wymóg wypełnić. Bez kolejki doktor przyjmie, trzeba tylko się pokazać w drzwiach.
I co na to NFZ? I co na to minister bezideowy? I co na to rzecznik praw pacjenta? I dziecka? Bo, że sprawa znana jest powszechnie - czarować się nie trzeba.
Badanie kardiologiczne - bardzo proszę, prywatnie. I rodzice płacą za wizytę u tego samego lekarza, który na oddziale wpis do karty wypisu dokonał. I sytuacja powtarza się, jak z badaniem usg. I łacznie pękają ponad dwie stówy. Tylko pokwitowania nie ma. Nie wydają w tej publicznej placówce ochrony zdrowia. Bic się rodzic będzie, skoto zdrowie dziecka to rzecz święta, a minister i premier problemu nazwać nie chcą? Wszak jeszcze mogą rodzice potrzebwać kontaktu z medykiem. Choć buntują się wewnętrznie - niepokój o dziecko zwycięża.
Zatem, jaka polityka prorodzinna? Zatem, jaka opieka nad matką i dzieckiem? Zatem, jakie wsparcie dla rodziny, którą doi się, jak mleczną Krasulę w najlepszym czasach mlecznych?...
I nijak pojąć nie mogę, dlaczego władza, która rzekomo walczy z patologiami w służbie zdrowia, boi się wymówić słowo "korupcja lekarzy" w programie Tomasza Lisa, który domagał się i ciągnął za język Bartosza Arłukowicza, któremu przez gardło nie przeszło: korupcja, korupcja, korupcja...niszczy opiekę medyczną Polaków.
I Konstytucję depcze.
I nie ma miłości, kiedy nienawiść rośnie, po tym i owym wystąpieniu tego czy owego rządzącego, które z rzeczywistością mają tyle wspólnego, co proste równoległe z przecięciem się...
A władza nie wie, nie czyta. Albo wie, ale nie zwlacza, nie przeciwdziała. Interesu w tym nie ma, bo to grupa wpływowa jest, czego dowód dawała. Władza zatem przyzwolenie daje. A może i podżega?...
"Polska jest postrzegana jako kraj o dużej korupcji, występującej we wszystkich obszarach życia społeczno-gospodarczego i politycznego. Najbardziej społecznie szkodliwa jest korupcja :
- W administracji – ponieważ nieetyczne zachowania urzędnika dają moralne przyzwolenie na podobne zachowania przez obywatela, u którego rodzi się brak zaufania do prawa,
- W ochronie zdrowia – gdzie jest bardziej etycznie naganna niż w innych branżach, bo jej stawką jest zdrowie i życie pacjenta.
Doświadczenia krajów o niskiej korupcji wskazują, ze walka z nią jest działaniem wielopłaszczyznowym, angażującym wszystkie instytucje państwa i całe społeczeństwo, a widoczne jej efekty mogą pojawić się w następnych pokoleniach. Działania doraźne zamiast zmniejszyć mogą zwiększyć zjawisko korupcji.
Opracowanie koncentruje się na przeciwdziałaniu korupcji w relacjach placówki medycznej z pacjentem, mając świadomość występowania korupcji w innych obszarach ochrony zdrowia (NFZ, kwalifikowanie świadczeń i leków, itp.). Jednak efekty przeciwdziałania korupcji można uzyskać szybciej w skali małej organizacji niż w skali całej gospodarki, gdzie wymaga to zmian systemowych oraz zaangażowania wielu organizacji i instytucji, często o nie czytelnych wzajemnych związkach i uprawnieniach.
W opracowaniu są pokazane te elementy i narzędzia „wpisane” w system zarządzania organizacją, których właściwe postrzeganie przez kierownictwa organizacji zwiększa świadomość społeczną pracowników, eliminując wiele zagrożeń korupcyjnych, co zostało potwierdzone w praktyce przez szpitale i inne placówki medyczne, które w swój model zarządzania wpisały przeciwdziałanie zagrożeniom korupcyjnym."
http://www.empik.com/korupcja-w-sluzbie-zdrowia-zagrozenia-i-przeciwdzialanie-kowalczyk-jerzy,p1046138106,ksiazka-p


Komentarze
Pokaż komentarze (8)