Jak tsunami zalewają kraj zdjęcia obecnego posła a byłego agenta Tomasza Kaczmarka. Uzurpatorem stał się wczoraj Piotr Kraśko. Żałosny tendencyjnymi pytaniami. Głuchy na istotne informacje ws. donosiciela na usługach wyborczego dzieła stulecia. I inne. Wybiórczej prawdy orędownik.
Bo oto Tomasz Kaczmarek ujawnił, że ów pas transmisyjny pozbył się pracy agenta, wywalony dyscyplinarnie za złamanie prawa i teraz się odgrywa. Ma sprawę za pobicie policjanta.
Odgrywanie pradowpodobne, bo mechanizm znany niejednemu człowiekowi. A może czując bat na skórze w związku z pobiciem policjanta informator liczy na wsparcie, bo a nóż widelec się upiecze? Gnida znaczy.
Uczciwy obywatel, donoszący mediom a nie organom ścigania, ma dodatkowo problemy natury zdrowotnej - leczy się psychiatrycznie, zażywa stosowne leki.
Jeśli to prawda, to pogratulować źródła operacyjnego dziennikarzom. Frustrata na psychotropach. Czy aby jest świadomy swojego czynu i czy aby dziennikarze nie wykorzystali wątpliwej poczytalności byłego agenta? Czy prokuratura zbada sprawę i w tym aspekcie?
O dziwo, mimo próby wywołania zaniepokojenia u eksagenta przez prodziennikarza, Tomasz Kaczmarek nie przejął się informacją, że Agora pozwie go za słowa: "Trzech dziennikarzy Gazeta.pl i Gazety Wyborczej stworzyło związek przestępczy z byłymi agentami CBA".
Czy to odpowiedź na pięć zawiadomień do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta w związku z popełnieniem przestępstw przez dziennikarzy i dwóch byłych funkcjonariuszy CBA, złożonych przez Kaczmarka? No to wystarczy zapoznać się z pozwem wobec Rafała Ziemkiewicza. Taka metoda, jakie media...Bo przecież Kaczmarek chciał zatraszyć dziennikarzy i naruszył dobre imię gazety. Ot, demokracja - jednemu wolno wszystko a drugi sznurówki z butów do ust używać musi.
- Mam nadzieję, że ci, którzy dziś w sposób niezgodny z prawem tworzą związek przestępczy wraz z dziennikarzami "Gazety Wyborczej". Bo trzeba podkreślić, że trzech dziennikarzy na czele z Wojciechem Czuchnowskim stworzyli z byłymi funkcjonariuszami CBA związek przestępczy po to, aby ujawniać informacje niejawne, po to, aby narażać czynnych dziś funkcjonariuszy na utratę życia, po to, aby dekonspirować metody pracy operacyjnej i po to, aby opinii publicznej przedstawiać mnie w nierzetelnym świetle - oświadczył obecny poseł PiS dziennikarce Polsat News.
Nie wiem, czy agent - choćby i były - nie ma wiedzy w temacie, w którym się wypowiada. Chyba nie wszyscy agenci nie lubią Tomasza Kaczmarka? Jak głupie może być pytanie dziennikarza? Skąd agenta wie, kto jest informatorem...
- Wypowiedz posła Kaczmarka jest skandaliczna - odpowiada Piotr Rogowski, pełnomocnik prawny Agory SA. - W sensie prawnym bez wątpienia ma ona charakter zniesławiający i godzi w dobre imię redakcji oraz dziennikarzy "Gazety Wyborczej" i Gazeta.pl. Poza obelżywym charakterem, wypowiedź tę trzeba rozważać także w kategoriach próby zastraszania dziennikarzy i utrudniania im krytyki prasowej, co jest istotą dziennikarskiej misji - dodaje.
Rzecz jasna i oczywista, że dzisiejsze wydania mediów, "z rzetelnością i obiektywizmem", skupiają się na jednym zdaniu: Nigdy wcześniej nie trzymałem takiej gotówki, chciałem się przygotować.
"Pan redaktor zdaje sobie sprawę, ile dziś zarabiają policjanci i funkcjonariusze służb specjalnych? Czy pan kiedykolwiek trzymał w ręku taką ilość gotówki? Ja nigdy jej nie trzymałem i chciałem sprawdzić, jak się przygotować" - wyjaśniał Piotrowi Kraśce poseł PiS.
Ja też równocześnie nie. Dlatego nie oceniam zachowania, bo wiem, że do wszystkiego trzeba się przygotować. Do "posiadania" pieniędzy też. I nonszalancji przy ich używaniu.
I na koniec jeszcze jedna istotna wypowiedź Tomasza Kaczmarka ws. Weroniki Marczuk i małżeństwa Kwaśniewskich. Wszyscy powinni ponieść konsekwencje prawne, a obywatele powinni poznać pełne akta w ich sprawach, aby wyrobili sobie własny pogląd. Co do Weroniki Marczuk, to sprawa nie jest zamknięta i ma szansę powrócić przy innej prowadzonej.
Kaczmarek powiedziałby więcej, ale obiektywnego Kraśkę w misji społecznej, to zupełnie nie interesowało. Zlecenie chłop dostał i wywiązać się musiał. Ośmieszyć, pognębić, wrzutkę zrobić...Taki pic jak nic...
Mnie natomiast interesowało bardziej to, co Tomasz Kaczmarek chciał powiedzieć a nie mógł. Piotr Kraśko o to zadbał. Nie odpowiedział nawet na tak proste pytanie byłego agenta, czy dziennikarz ma podobne zdjęcia z imprez, na których czuje się swobodnie, w towarzystwie, któremu ufa... Znaczy, że ma?
Co na to wszystko premier Donald Tusk?
Premier Donald Tusk jeszcze w tym tygodniu spotka się z szefami służb specjalnych m.in. z szefem CBA w związku z informacjami o podszywaniu się przez agentów CBA pod dziennikarzy. W tym tygodniu przedstawię wnioski z tego płynące - zapowiedział we wtorek Tusk.
Sprawą domniemanego podrabiania przez agentów CBA legitymacji dziennikarskich w latach 2006-09 mają zająć się prokuratura i sejmowa speckomisja. Przewodniczący tej ostatniej Konstanty Miodowicz (PO) mówił, że będzie wnioskował, aby jeszcze przed świętami informację w sprawie przedstawił szef CBA.
http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/666537,tusk_jeszcze_w_tym_tygodniu_rozlicze_techniki_stosowane_przez_cba.html
P.S.
A ja się zastanawiam, co tym razem ma przykryć "afera" z agentem Tomkiem i CBA pod rządami Mariusza Kamińskiego. Po grandzie z trybunałem stanu dla Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry.


Komentarze
Pokaż komentarze