W mediach pojawiła się informacja o otwartym oknie – dość istotna informacja dla sprawy bo:
1. Lepper miał w gabinecie klimatyzacje i jej po prostu używał
2. Z uwagi na 1 – nie otwierał okna – co potwierdzają współpracownicy.
Stąd to założenie prokuratorów, że ktoś był po śmierci w gabinecie?
Teraz pytania:
1. Dlaczego zakłada się, że był dopiero po śmierci? A nie np. obezwładnił Lepper pavulonem (po 12 godzinach od śmierci nie ma śladu) i powiesił?
2. Dlaczego zakładano , że ktoś wszedł przez okno? W końcu musiał je jakoś otworzyć a Lepper już nie żył. Logiczniejsze jest, że otworzył je od środka wychodząc – chyba, że są ślady włamania – co nie ujawniono dotychczas – ale tu rodzi się pytanie skąd teza o samobójstwie skoro były ślady włamania i splądrowania gabinetu?
3. Skoro ostatnie ustalenia wskazują, że ktoś mógł wejść przez dach po co otwarto okna? Czyżby po to aby usunąć np. ślady gazu?
4. Przed zakończeniem pracy techników i prokuratorów przez gabinet przewinęło się mnóstwo osób postronnych – czy to nie zatarło śladów? Dlaczego do tego dopuszczono?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)