Wrocław Global Forum 2013 Wrocław Global Forum 2013
1801
BLOG

Małe szanse na szybkie wejście Polski do eurozony

Wrocław Global Forum 2013 Wrocław Global Forum 2013 Polityka Obserwuj notkę 21

Państwa bałtyckie nie przystępują do strefy euro dlatego, że im się to opłaca i wzmacnia ich gospodarki, tylko dlatego, że chcą jak najbardziej zbliżyć się do Zachodu, więc przystępują do wszelkich możliwych organizacji i paktów, które je z nim zwiążą – mówił prof. Witold Orłowski na debacie „Polska w strefie euro” na Wrocław Global Forum 2013. – Podobnie jest z Polską. Zarówno wejście do strefy euro, jak i pozostanie poza nią ma swoje wady i zalety, a decyzja o przyjęciu wspólnej waluty będzie czysto polityczna.

 

Dyskutanci wskazywali, że rozwój ekonomiczny po ewentualnym przystąpieniu do strefy euro zależy w głównej mierze od tego, jak zorganizowana jest gospodarka w przededniu przyjęcia wspólnej waluty. – Bardzo dobrym przykładem są losy Słowenii i Słowacji – mówił Jan Cieński, warszawski korespondent „Financial Timesa”. – Słoweńcy mieli duży wzrost gospodarczy, ale nie przeprowadzili niezbędnych reform, co skończyło się utratą konkurencyjności i silną recesją już po wejściu do strefy euro. Słowacy natomiast przeprowadzili głębokie reformy już w latach 90. i kryzys aż tak ich nie dotknął – mówił Cieński.

Prof. Orłowski wskazywał, że kraje południa Europy prowadziły złą politykę fiskalną już przed przyjęciem wspólnej waluty. – Grecy wraz ze wstąpieniem do strefy euro stracili możliwość łagodzenia skutków swojej nieodpowiedzialnej polityki przy pomocy inflacji – tłumaczył Orłowski. – Nie zmienili jednak starych nawyków i objawy choroby, które wcześniej leczyli inflacją zaczęli leczyć powiększając dług publiczny.

Jakie wnioski z doświadczeń innych krajów może wyciągnąć Polska? – W najbliższym czasie będziemy mogli spełnić wszystkie kryteria wstąpienia do strefy euro – mówił  Jakub Wiśniewski, dyrektor Departamentu Strategii Polityki Zagranicznej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. – Jednak kryteria to nie wszystko, spełniali je zarówno Finowie, jak i Grecy. Musimy mieć pewność, że nasza gospodarka jest bardziej podobna do fińskiej niż do greckiej – tłumaczył Wiśniewski.

Czy Polska przystąpi do strefy euro do 2020 roku? – pytał dyskutantów prowadzący dyskusję Roderick Parkes, koordynator programu ds. Unii Europejskiej w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Odpowiedzi były jednoznaczne. – Szanse są nikłe, społeczeństwo jest obecnie niechętne euro i w ewentualnym referendum opowiedziałoby się raczej przeciwko wspólnej walucie, bardzo trudno będzie również zmienić Konstytucję – mówił Cieński. – Nie ma jednak powodów, by przesadnie się z tym spieszyć, na razie Polska powinna się skupić na wzmacnianiu własnej gospodarki. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka