29
BLOG
Warto się zastanowić czy "bombą polityczną" Donalda Tuska nie będzie aby Kazimierz Michał Ujazdowski, Minister Kultury w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Oczywiście, jest to tylko gdybanie nie poparte żadną pewną wiedzą, jednakże jest co najmniej kilka przesłanek, przemawiających za Ujazdowskim. Po pierwsze, Ujazdowski jest członkiem ścisego kierownictwa PiS, należy do Biura Politycznego, Prezydium partii i Komitetu politycznego, formalnie więc posiada bardzo mocną pozycję w partii. Po drugie, o ile nie nie jest zasłoną dymną postawa Marcinkiewicza i Zalewskiego, to z racjonalnego punktu widzenia najbardziej pasuje do Platformy gdzie z pewnością wzmocniłby nurt konserwatywny tej partii reprezentowany przez Rokitę i Gowina. Po trzecie, w tej kadencji był odsuwany na dalszy plan polityki przez premiera, musiał użerać się z Giertychem, w sprawach choćby kanonu lektur, przez co może mieć uzasadnione pretensje do Kaczyńskiego. Po czwarte prezetuje się jako polityk najbardziej umiarkowany w PiSie, przynajmniej w tej kadencji obce mu były przepychanki, nie brał też udziału w żadnych zawieruchach politycznych rządu. Po piąte, może być mu obcy trend w PiSie który zwłaszcza teraz przybiera na sile czyli dopuszczanie na listy tej partii, ludzi Rydzyka jak Sobecka, Wrzodak czy Łopuszański, to może być jego głównym argumentem na rzecz odejścia z partii. Ujazdowski jako poltyk umiarkowany, może być wielką zdobyczą dla PO, ofertą dobrą dla elektoratu centrowego, który może przypłynąć do PO z PiS. Jego przejście wpisywałoby się właśnie po Mężydle i Sikorskim w argumentacje Platformy mówiącą o przesuwaniu się PiSu w prawą stronę sceny politycznej, mówiącą o jego radykalizacji. Czy Ujazdowski przejdzie do Platformy tego nie wiem, ale jest on logicznie rzecz biorąc najbardziej do niej dzisaj przystającym kandydatem.Pytanie tylko czy polityka w Polsce może być logiczna?


Komentarze
Pokaż komentarze (23)